Sobota 7 marca Anno Domini 2015 punkt godz. 10.00 – Wymiana Książek w Miejskiej Bibliotece w Sosnowcu. Nie powiem, żeby mi ta data spędzała sen z powiek, ale pełna niepokoju zastanawiałam się czy dopisze frekwencja. „Jak to będzie, co to będzie?” – a wszystko dlatego, że porwałam się na rolę koordynatorki tej edycji wymiany książek organizowanej przez Śląskich Blogerów Książkowych. Powiem Wam, że działo się. Oj, działo!
Książki do Biblioteki przywiozłam i rozłożyłam wspólnie z mężem. O godzinie 10.00 byliśmy w miarę gotowi. I bardzo dobrze bowiem równo z otwarciem Biblioteki pojawili się pierwsi „wymiankowicze”. Tłumów jak po Crocs-y z Lidla może nie było, ale gdyby nie szybka pomoc, która dotarła w osobach Szyszki i Ani to mielibyśmy opóźnienia większe niż Pendolino. Przybycie Marty, Krzysztofa i Grzegorza pozwoliło już na całkowite opanowanie sytuacji oraz wyjście na zasłużoną kawę.
Pierwsza Wymiana Książek w Sosnowcu cieszyła się sporym zainteresowaniem osób, które postanowiły odświeżyć swój regał z książkami. Ogółem wymienionych zostało 110 książek, a przewinęło się około 40-50 osób. Rekordzista przyniósł całą torbę książek (a torba ta kryła istne perełki, między innymi moje „Widma” – o czym później), co zakończyło się wymianą 14 pozycji przez jedną osobę. Blogerzy momentami mieli ręce pełne książek i wcale nie narzekali
Książkoluby przecież uwielbiają obcować z książkami.
Było dużo pytań – czy będzie następna wymiana, kiedy, gdzie, etc. Wypatrujcie informacji – będzie następna! Pani Dorota z Biblioteki (której serdecznie dziękuję za współorganizację i dobre pomysły) była bardzo zadowolona z organizacji Wymiany i wręcz oczekuje kolejnej edycji. Cieszymy się i dziękujemy! Wstępnie możemy nawet zaprosić na maj, kiedy to w Sosnowcu odbędzie się Tydzień Literatury. Dodatkowo szykują się wymiany w kwietniu i czerwcu w Katowicach.
Jednym z „novum” obok nowej lokalizacji Wymiany był – stojaczek wymianowo-reklamowo-konkursowy. Wg relacji pracowników biblioteki wywoływał on (stojak) pozytywne reakcje i zaciekawienie. Pojawiło się sporo pytań o wymianę, co wymusiło dodrukowanie ulotek z regulaminem wymiany. Pojawiły się również głosy, że poprzedzający, tygodniowy okres informacyjny o wymianie jest terminem zbyt krótkim – przynajmniej jeśli chodzi o miejscówkę w Bibliotece. Jeśli chodzi o książki pozostawione na stojaku, to możemy mówić o połowiczym sukcesie. Mimo obaw pracowników Biblioteki kilka książek się ostało. Tzn. z 8 książek wyłożonych na stojak pozostało 5 tytułów. Z czego 3 książki były innymi tytułami niż pozostawione.
Konkurs promowany na stojaku okazał się albo zbyt trudny albo za słabo wyeksponowany. Tylko 5 osób odpowiedziało poprawnie.
Wymiana książek jak zwykle okazała się świetną okazją do spotkań blogerów i rozmów – nie tylko książkowych. Standardowo doszło do wymian zakulisowych oraz „pożyczek” – Karolina, Agnieszka mam kilka rzeczy dla Was ![]()
Oczywiście ja również nie wyszłam z pustymi rękami. Wymieniłam trzy książki, które bardzo cieszą moje książkowe oko i zajmą miejsce starych tytułów. Marta wcisnęła mi „Widma” bo chyba miała dosyć moich westchnień w kierunku tej książki. Dzięki Ci dobra Kobieto :)!
Dodatkowo wzbogaciłam biblioteczkę o „Niebezpieczne związki” i „Siedlisko”. Klasyka i horror ![]()
Podczas tej edycji wsparła nas drukarnia PRINTpunkt.pl, a dodatkowe podziękowania kieruję do gazeta.pl oraz fundacji Miasto Słów za umieszczenie informacji o Wymianie Książek.
P.S Książka w Mieście czekam na kontakt ![]()







Super! Bardzo się cieszę, że tak się wszystko udało! Mam nadzieję, że uda mi się zawitać na następnej wymiance – już nie mogę się doczekać
Koniecznie musisz być
Marlena, pięknie napisałaś o tej wymianie. Swoją drogą nie zdawałam sobie sprawy, że nawet o czymś takim można napisać tak niebanalnie, żywo z humorem.
Żałuję, że nie z Wami nie było, ale też od kilku tygodni to pierwszy weekend, który w całości spędzam w domu. Potrzebowałam tego.
Pozdrawiam.
Dzięki
Mam nadzieję, że na kolejnej wymianie się zobaczymy. Pozdrawiam cieplutko 
Jakże się cieszę, że się udało
A co to takie grube, co trzymasz na pierwszym zdjęciu? Te Widma właśnie? Ale wygląda na dwie książki…
Między innymi właśnie „Widma”
Pan wypakowywał istne cuda z torby, którą przytaszczył – Zajdla, Gaiman’a, Kańtoch… Reszta książek szybko znalazła nowych właścicieli 
Było świetnie, a frekwencja naprawdę mnie pozytywnie zaskoczyła:) Szkoda,że nie mogłam zostać do końca:)
Może następnym razem uda Ci się być dłużej