O mnie - słów kilka

Czytam wszędzie i zawsze, gdzie tylko mogę. Z książką nie rozstaję się nigdy.

Jestem żoną i matką.

Z wykształcenia pedagogiem.

Choroby? Tak! Jedna. Obsesyjne czytanie – nie do wyleczenia i chyba niegroźna, ale może zakaźna? Kto to wie?

Kiedy zaczęła się moja miłość do książek i do czytania? Nie pamiętam. Wydaje mi się, że od urodzenia cierpię na obsesyjne czytanie. Ciągle mi mało.

Mam nadzieję, że mój blog przypadnie Ci do gustu i może zarażę Cię moją „chorobą”.

Nie krępuj się. Chcesz porozmawiać? Pisz!

2 + 4 =

Marlena Ciesielska

Tak, jestem książkoholiczką.

Lubię kawę

Codzienny rytuał jej picia w towarzystwie Męża książki.

Lubię wieczorne czytanie

Spokój wieczornego czytania, kiedy Syn już smacznie śpi.

Lubię ten miły dreszczyk,

gdy zaczynam czytać nową książkę.

Lubię otaczać się książkami.

I cały czas je kolekcjonuję. Lubię na nie patrzeć, układać i dotykać.

Całkiem niedawno

można mnie było spotkać w parku z nosem w moim „kundelku” popychającą nogą wózek ze śpiącym synkiem. Niestety ten beztroski czas na czytanie dramatycznie się skurczył. Szkrab nie śpi już w dzień i został dumnym przedszkolakiem.

Obecnie

czytam głównie książki papierowe, nie stronię od e-booków, które kiedyś dominowały. Uwielbiam jednak książkę tradycyjną, która posiada magię i tajemnicę. Wieczorami opatulam się kocem, w zasięgu ręki mam kubek z herbatą, notes i oddaję się całkowicie lekturze. Czytam różne gatunki literackie. Zaczytuję się w klasyce, ale uwielbiam powieści grozy i thrillery psychologiczne.

W planach

więcej literatury polskiej. Sięgam również po szeroko pojętą beletrystykę i literaturę faktu. Pokochałam całym sercem fantastykę, a kiedyś myślałam, że nie jest dla mnie.

Ostatnio odświeżam literaturę dziecięcą.

Moja skala ocen


Książka BOOM!erang – obsesyjnie czytana.


Super! Gorąco polecam.


Dobra, mile spędzony czas.


Przeciętna, może być.


Badziewna książka, ale przeczytana do końca.


Totalne nieporozumienie