Jarosław Grzędowicz – Pan Lodowego Ogrodu [tom 1, 2]

„Pan Lodowego Ogrodu” powstawał przez dziesięć lat i jest to podobno mistrzowskie dzieło polskiego pisarza. Autor nie lubi przymusu i twierdzi, że pisanie powieści trwa tyle, ile musi. Powieść na przestrzenni lat rozrastała się i ewoluowała. Jarosław Grzędowicz pisząc „Pana Lodowego Ogrodu” korzystał z opracowań historycznych, opisów machin wojennych, sztuk walki, książek beletrystycznych i dawnych eposów.  Postanowiłam sprawdzić i zanurzyć się w świat wykreowany przez autora.

Pierwszy tom „Pana Lodowego Ogrodu” jakoś szczególnie mnie nie zachwycił. Są lepsze i gorsze momenty. Te lepsze przeważają. Cały czas czułam niedosyt. Trudno się wkręcałam w historię, która toczy się dwutorowo.

„Cywilizacja jest okropnie uciążliwa. Tłoczna, hałaśliwa, panoszy się i wciska w każdy zakątek. Mimo to bez przerwy mi czego brakuje.”

J. Grzędowicz- Pan Lodowego Ogrodu

Vuko wyrusza z misją ratowniczą na inną planetę, by odnaleźć osoby z ekipy badawczej. Midgaard to świat podobny do naszego średniowiecza, ale tylko podobny. Kryje on w sobie rasę istot rozumnych oraz magię. Osoby z ekipy badawczej, po które wyruszył Vuko zaginęły i ich los jest nieznany. Vuko dzięki Cyfral (wszczep biotoniczny) jest niemal niezwyciężony. Czy jego misja się powiedzie?

„Moją główną bronią jest mózg. Tego mnie nauczono. Ale fizyczna przewaga daje zupełnie inne nastawienie psychiczne.”

Drugą pierwszoplanową postacią jest Filar, syn Oszczepnika, kai tohimona z klanu Żurawia, którego poznajemy jako młodego chłopca i towarzyszymy mu w dorastaniu. Te dwie historie są ze sobą na razie nie powiązane, ale czuję, że w pewnym momencie drogi Vuko i Filara się ze sobą połączą.

„Nauczę cię zwyciężać. Umiesz już radzić sobie z mężczyznami, ale to jest łatwe. Teraz musisz umieć poradzić sobie też z kobietami. Są potężniejsze i bardziej niebezpieczne. Ale ja i tego cię nauczę. Najpierw jednak muszę poradzić sobie z twoim obłąkanym pragnieniem. Nie można nauczyć manier przy stole kogoś, kto umiera z głodu. Teraz nie jesteś w stanie pojąć, ani zrobić niczego.”

W miarę czytania i wchłaniania świata, który wykreował Grzędowicz, coraz bardziej się w nim zatracałam. Pisarz wykreował wspaniały i kompletny świat. Świat brutalny, krwawy i pełen magii unoszącej się w powietrzu.

Nic nie osiągnę, stojąc w miejscu albo zachowując się asekuracyjnie. Trzeba leźć smokowi w paszczę, jeśli mamy potrząsnąć tym bagienkiem.”

Zakończenie pierwszego tomu niemal wymuszało sięgnięcie po drugi. gdy skończyłam drugi miałam to samo uczucie. Już moje oczy biegły w stronę trzeciej książki. Co dalej? Czuję się zaczarowana i chcę więcej. Z bólem serca czekam na lekturę kolejnych dwóch tomów, które niestety muszą trochę poczekać. Ale niedługo, bo z niecierpliwości zacznę obgryzać paznokcie, które tak ładnie zapuściłam.

Pierwszy tom to mocna czwórka, ale już drugi to zdecydowana 5 :)

Autor - Jarosław Grzędowicz

Tytuł - Pan Lodowego Ogrodu, t.1,2

Wydawnictwo - Fabryka Słów

Liczba stron - 560, 656


Moja ocena

2 opinie

  1. Czytając te książki miałam podobne uczucia. Pierwszy tom wciągnął, ale bez szału. Drugi zachwycił. Trzeci to już w ogóle świetna sprawa… a czwarty… to są książki, które trzeba przeczytać…

    odpisz
    • Zgadzam się w całej rozciągłości :) najbardziej zachwyca mnie fakt, że to polski pisarz :)

      odpisz

Czekam na Twoją opinię :)

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>