Anna Dziewit-Meller – Góra Tajget

„- To jest, proszę pana, Sparta i masyw Gór Tajget.”

Góra Tajget - Anna Dziewit-Meller

Wojna to straszna rzecz. II wojna i to, co się podczas niej działo przekracza wyobrażenia człowieka, który jej nie przeżył. W sumie jest to chyba najlepiej udokumentowana wojna, dzięki postępowi techniki i komunikacji.

Anna Dziewit-Meller w Górze Tajget łączy teraźniejszość z przeszłością. Pozornie nie związane ze sobą rozdziały łączą się poprzez ludzi, którzy żyli kiedyś i którzy przeżywają swe życie współcześnie, na których odciska się piętno przeszłości.

„Idąc do pracy, zostawia teraz w domu żonę i córkę. Czuje się za każdym razem, jakby wychodził nie z mieszkania, ale z miękkiego kokonu, w którym toczy się inne życie, życie o smaku mleka, o zapachu żółtej kupki, o konsystencji fałd na wciąż rozdętym ciążą brzuchu żony, miękkie, o zatartych konturach, pozbawione intensywnych kolorów.”

Szczęśliwa rodzina, w której rodzi się dziecko. Strach ojca o swoją córkę, tak naturalny dla każdego rodzica sprawia, że nawiedzają go okropne myśli. Co łączy ten wątek ze szpitalem psychiatrycznym, który działał niedaleko za czasów niemieckiej okupacji? Dzieci.

„Nawet nie wiesz, nawet ci do głowy nie przyjdzie, że właśnie w tej chwili, kiedy podnosisz do ust szklankę z piwem, gdzieś tam umiera dwieście dzieci. To tu, to tam oddają ducha w lepsze ręce i idą do nieba.”

Ludzie, którzy uśmiercali niewinne i niezdające sobie sprawy dzieci podczas wojny w imię nauki, wiedli po wojnie spokojne życie, często byli oni poważani ze względu na swój dorobek naukowy. Inny rozdział to opowieść o „cudownym” wyzwoleniu spod okupacji niemieckiej przez Armię Czerwoną, które „cudownym” nie było. Płacz, śmierć, ludzki dramat.

„Józef Stalin pyka z fajki i powiada: i cóż jest odrażającego w tym, że po takich okropnościach człowiek zabawi się z kobietą? Trzeba zrozumieć, że Armia Czerwona nie jest idealna. Ważne, że bije się z Niemcami – i bije się dobrze, a reszta nic nie znaczy.”

Góra Tajget - Anna Dziewit-Meller

Wszystko to, i jeszcze inne historie, autorka splata w jedną przerażającą opowieść o ludzkiej podłości, ale również w całym okropieństwie czytelnik dostrzeże bohaterstwo tamtych czasów. Książka ta jest gęsta od emocji – dorosłych, dzieci. Anna Dziewit-Meller wchodzi w świat bohaterów i pokazuje wpływ wydarzeń na jednostkę, nie zatracając trwogi całościowej. Staje gula w gardle, jak to określiła Sylwia Chutnik na okładce. Gula niepokoju, która skłania do zastanowienia nad swoim życiem, ale także (jeśli nie przede wszystkim) nad wydarzeniami wokół nas.

Swego czasu przeczytałam wiele książek o łagrach, lagrach, II wojnie światowej, o wyzwoleniu Polski. Ta książka nie zaskoczyła mnie okropnymi wydarzeniami, które miały miejsce. A tak się nastawiałam i to był błąd. Zaskoczyła mnie sposobem jej napisania, ponieważ napisana jest w sposób szczególny. Na pierwszym miejscu stawia przeżycia, uczucia emocje. Annie Dzwit-Meller udało się wstrząsnąć czytelnikiem, nie faktami i przedstawieniem wydarzeń, ale uczuciami i emocjami, światem wewnętrznym bohaterów.

Historię trzeba znać, trzeba o niej pisać, trzeba czytać takie książki. Smutne książki, przerażające, wdzierające się swym okrucieństwem w psychikę człowieka współczesnego. Trzeba!

„Lato było piękne tego roku – przypomina sobie Sebastian wiersz, którego musiał się uczyć w szkole, i od razu traci humor. Jak bardzo nie lubi tych historycznych analogii. Bo to tylko się bać. Że historia lubi się powtarzać. Gadanie. Żaden dzień się nie powtórzy. To też poezja.”

P.S. Teraz muszę odpocząć i literacko przenoszę się do Kornwalii w XVIII wieku, a na deser Książki. Magazyn do czytania :)

Autor - Anna Dziewit-Meller

Tytuł - Góra Tajget

Wydawnictwo - Wielka Litera, Warszawa 2016

Liczba stron - 248


Moja ocena

Czekam na Twoją opinię :)

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>