Wczoraj miałam wielką przyjemność poznać kobietę wulkan, które zaraża optymizmem. Na myśl o wczorajszym spotkaniu dalej uśmiecha mi się mordka. Kobieta charyzmatyczna, pracowita i uparta – Katarzyna Bonda ![]()
Panią Kasię powitałam na dworcu w Sosnowcu razem z Tomkiem i Michałem, którzy zaplanowali mały spacer po mieście. Chcieli pokazać pisarce miasto, opowiedzieć o nim i… wymusić obietnicę, by Sosnowiec znalazł się na kartach jej powieści. Katarzyna Bonda była bardzo zainteresowana historią Sosnowca, Zagłębia, jak i Śląska. Pytała o parki, najlepiej z torami, ciekawe miejsca, by, jak to określiła: „położyć trupa”
Zaglądała do bram i klatek schodowych
I chłopakom się udało, ich plan wypalił! Katarzyna Bonda obiecała powieść, której akcja będzie osadzona w Sosnowcu. Kiedy? Nie wiadomo
Ale będzie!
Wielkie wrażenie wywarło na mnie to, jak autorka kryminałów przygotowuje się do pisania swoich książek. Tworzy dokładny plan, jedzie na miejsce, w którym osadzona jest powieść, zbiera materiał, rozmawia z ludźmi, przekopuje się przez liczne dokumenty. Przyznała, że miała nawet na sobie kombinezon strażacki, który jest ciężki i niewygodny. Pani Katarzyna nie lubi się pocić i unika wysiłku fizycznego z tego powodu, a okropni strażacy kazali jej gasić w kombinezonie pożar! Oczywiście były to tylko ćwiczenia ![]()
Katarzyna Bonda kiedy pisze, to oddaje się powieści całkowicie. Nie odbiera telefonów, nie wpuszcza znajomych do domu, nie odpisuje na wiadomości… bo pracuje! Nie je, nie śpi, zapomina o myciu. Ma specjalny dres, który zakłada do pracy nad powieścią.
Autografy z pieczątką Królowej Kryminału
I te czerwone szpilki ![]()
„Pochłaniacza” mam już za sobą. „Okularnik” leży na półce i na dniach wezmę się za czytanie. Spodziewam się kryminału w najlepszym wydaniu
I jestem niemal pewna, że się nie zawiodę ![]()


Wow, świetna sprawa :)! Super, że udało Ci się takie spotkanie
Może też kiedyś będzie mi dane spotkać się z Bondą, wydaje się mega charyzmatyczną osobą.
Koniecznie wybierz się na spotkanie z panią Bondą!
Też byłam na tym spotkaniu
<3
Super
Szkoda, że nie poznałyśmy się w „realu”. Mam nadzieję, że będzie okazja.
Fantastyczna sprawa, takie spotkania autorskie, prawda?
Oj, tak!