„Hindusi wierzą, że kiedy przekraczasz ocean – który nazywają kala pani, czyli czarną wodą – porzucasz swoją kastę, która określa twoje miejsce na ziemi: wskazuje, gdzie przynależysz i, co za tym idzie, kim jesteś. Stajesz się wyrzutkiem. Chociaż nie jestem hinduską, własne doświadczenie podpowiada mi, że to prawda.” (Lily)
Miejsce na ziemi to powieść, która oddaje głos trzem osobom z trzech pokoleń. To trzy głosy, które wzajemnie uzupełniają i dopełniają obrazu rodziny mieszkającej w Indiach w XIX i XX wieku. Cecily przybywa do Indii w połowie XIX wieku do swojego narzeczonego. Pisze listy do siostry, w których opisuje swoje życie u boku dużo starszego męża w kolonialnych Indiach. Są to listy chwytające za serce, zwłaszcza te, które napisała na chwilę przed powstaniem i maskarą w Kanpurze. Henry to syn Cecily, którego losy poznajemy dzięki jego dziennikowi.
„Pan Mukhrejee mówi, że Śiwa tańcem stworzył świat. Przedtem nie było niczego, ale kiedy zatańczył, jego energia wprawiła wszystko w ruch, zaczął się czas i powstała materia. To ruch sprawia, że wszystko wydaje się konkretne, chociaż wcale takie nie jest. To iluzja, czyli coś, co tylko wygląda na prawdziwe. W sanskrycie określa się to słowem ‚lila’, co oznacza ‚grę’ bądź ‚zabawę’. To także imię dziewczęce. Śiwa jest Stworzycielem, ale zarazem niszczycielem, a kiedy otworzy trzecie oko, iluzja się rozwiej i nastąpi koniec świata. Według pana Mukherejee Hindusi wierzą, że obecnie żyjemy w ostatniej epoce – Kalijudze – podczas której świat ulegnie zniszczeniu i wszystko zostanie spalone na popiół.” (Henry, 15 września 1868)
Lily Londgon jest świadkiem rodzinnej tragedii. W czasie uroczystej kolacji jej matka wręcza ojcu prezent: ręcznie tkany, misternie wyszyty obrus. Dziewczynka ze swej kryjówki jednak nie widzi co się na nim znajduje. Obrus jednak sprawia, że goście uciekają z przyjęcia, a jej ojciec, Henry, zamyka się w gabinecie i popełnia samobójstwo. Ta tragedia kończy jej szczęśliwe dzieciństwo w Indiach ponieważ zostaje wysłana do ciotecznej babki do Anglii. Lily próbuje rozwikłać historię rodziny. Historię mroczną, pełną miłości, namiętności, szaleństwa, zemsty i konfliktów klasowych.
„Tęskniłam za ciepłem słońca, które w Indiach nawet w zimie witało mnie, kiedy każdego ranka wychodziłam na werandę, żeby pławić się w jego złocistym blasku, widząc jego czerwono-złote światło pod zaspanymi powiekami, podczas gdy monsunowy deszcz grzechotał o dach. Tęskniłam za Afzalem Khanem, który przynosił mi śniadanie i zawsze droczył się ze mną, i za szerokim uśmiechem saisa, którym mnie obdarzał, gdy udawałam się na przejażdżkę; tęskniłam za piknikami z ojcem, podczas których siedzieliśmy na szczycie wzgórza, patrząc, jak olbrzymie pomarańczowe słońce zmienia kształt i barwę, powoli okrywając się purpurą i opadając ku szarawej równinie. Tęskniłam za kolorami, dźwiękami, zapachami, ale najbardziej za poczuciem, że jestem kochana. A jednak nie dałam nikomu szansy, by mnie pokochał; trzymałam się na uboczu, za murem milczenia, a gdy przychodzili goście, uciekałam do gabinetu, gdzie ukrywałam się za książkami.” (Lily)
Ta książka prowadzi czytelnika przez Indie pod panowaniem brytyjskim, aż po wydarzenia z I wojny światowej i jej następstwa. Miejsce na ziemi to doskonale napisana książka, która chwyta za serce, przykuwa całą uwagę i nie pozwala jej pozostawić na dłużej. Pokazuje jak wydarzenia wokół nas wpływają na nasze życie, jak głęboko nasze szczęście i poczucie bezpieczeństwa jest kruche. Jak zawierucha polityczna może zburzyć wszystko wokół. Ukazuje również wielką miłość człowieka do miejsca, w którym się wychował, które kocha głęboko i chce powrócić bez względu na okoliczności. To książka pełna emocji, miłości, przynależności i poszukiwaniu własnej tożsamości.
„- Ma oczy twojej matki – powiedział. Po części się cieszyłem, ale po części żałowałem, że nosi w sobie coś z naszej historii. Wolałbym ją uwolnić od tego wszystkiego – od nieubłaganego ciężaru, który nas przytłacza i pcha nasze życie w kierunku, o którym nam się nie śni.” (Henry)


