<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Obsesja czytania &#187; literatura polska</title>
	<atom:link href="http://obsesjaczytania.pl/tag/literatura-polska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://obsesjaczytania.pl</link>
	<description>Subiektywnie o książkach</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Nov 2017 08:59:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.0.33</generator>
	<item>
		<title>Anna Dziewit-Meller &#8211; Góra Tajget</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/anna-dziewit-meller-gora-tajget/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/anna-dziewit-meller-gora-tajget/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 May 2016 10:41:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[FiniTO!]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Dziewit-Meller]]></category>
		<category><![CDATA[Góra Tajget]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[ocena 5]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1623</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;- To jest, proszę pana, Sparta i masyw Gór Tajge [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><em>&#8222;- To jest, proszę pana, Sparta i masyw Gór Tajget.&#8221;</em></p>
<p><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_20160517_103909-e1463480999644.jpg"><img class="wp-image-1625 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_20160517_103909-e1463480999644.jpg" alt="Góra Tajget - Anna Dziewit-Meller" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Wojna to straszna rzecz. II wojna i to, co się podczas niej działo przekracza wyobrażenia człowieka, który jej nie przeżył. W sumie jest to chyba najlepiej udokumentowana wojna, dzięki postępowi techniki i komunikacji.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Anna Dziewit-Meller w Górze Tajget łączy teraźniejszość z przeszłością</strong>. Pozornie nie związane ze sobą rozdziały łączą się poprzez ludzi, którzy żyli kiedyś i którzy przeżywają swe życie współcześnie, na których odciska się piętno przeszłości.</p>
<p style="text-align: center;"><em>&#8222;Idąc do pracy, zostawia teraz w domu żonę i córkę. Czuje się za każdym razem, jakby wychodził nie z mieszkania, ale z miękkiego kokonu, w którym toczy się inne życie, życie o smaku mleka, o zapachu żółtej kupki, o konsystencji fałd na wciąż rozdętym ciążą brzuchu żony, miękkie, o zatartych konturach, pozbawione intensywnych kolorów.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">Szczęśliwa rodzina, w której rodzi się dziecko. Strach ojca o swoją córkę, tak naturalny dla każdego rodzica sprawia, że nawiedzają go okropne myśli. Co łączy ten wątek ze szpitalem psychiatrycznym, który działał niedaleko za czasów niemieckiej okupacji? Dzieci.</p>
<p style="text-align: center;"><em>&#8222;Nawet nie wiesz, nawet ci do głowy nie przyjdzie, że właśnie w tej chwili, kiedy podnosisz do ust szklankę z piwem, gdzieś tam umiera dwieście dzieci. To tu, to tam oddają ducha w lepsze ręce i idą do nieba.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">Ludzie, którzy uśmiercali niewinne i niezdające sobie sprawy dzieci podczas wojny w imię nauki, wiedli po wojnie spokojne życie, często byli oni poważani ze względu na swój dorobek naukowy. Inny rozdział to opowieść o „cudownym” wyzwoleniu spod okupacji niemieckiej przez Armię Czerwoną, które „cudownym” nie było. Płacz, śmierć, ludzki dramat.</p>
<p style="text-align: center;"><em>&#8222;Józef Stalin pyka z fajki i powiada: i cóż jest odrażającego w tym, że po takich okropnościach człowiek zabawi się z kobietą? Trzeba zrozumieć, że Armia Czerwona nie jest idealna. Ważne, że bije się z Niemcami &#8211; i bije się dobrze, a reszta nic nie znaczy.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_20160517_103712.jpg"><img class="alignnone  wp-image-1624" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_20160517_103712.jpg" alt="Góra Tajget - Anna Dziewit-Meller" width="701" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Wszystko to, i jeszcze inne historie, <strong>autorka splata w jedną przerażającą opowieść o ludzkiej podłości</strong>, ale również w całym okropieństwie czytelnik dostrzeże bohaterstwo tamtych czasów. <strong>Książka ta jest gęsta od emocji</strong> – dorosłych, dzieci. Anna Dziewit-Meller wchodzi w świat bohaterów i pokazuje wpływ wydarzeń na jednostkę, nie zatracając trwogi całościowej. <strong>Staje gula w gardle</strong>, jak to określiła Sylwia Chutnik na okładce. Gula niepokoju, która skłania do zastanowienia nad swoim życiem, ale także (jeśli nie przede wszystkim) nad wydarzeniami wokół nas.</p>
<p style="text-align: justify;">Swego czasu przeczytałam wiele książek o łagrach, lagrach, II wojnie światowej, o wyzwoleniu Polski. Ta książka nie zaskoczyła mnie okropnymi wydarzeniami, które miały miejsce. A tak się nastawiałam i to był błąd. Zaskoczyła mnie sposobem jej napisania, ponieważ napisana jest w sposób szczególny. Na pierwszym miejscu stawia przeżycia, uczucia emocje. <strong>Annie Dzwit-Meller udało się wstrząsnąć czytelnikiem, nie faktami i przedstawieniem wydarzeń, ale uczuciami i emocjami, światem wewnętrznym bohaterów.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Historię trzeba znać, trzeba o niej pisać, trzeba czytać takie książki. Smutne książki, przerażające, wdzierające się swym okrucieństwem w psychikę człowieka współczesnego. <strong>Trzeba!</strong></p>
<p style="text-align: center;"><em>&#8222;Lato było piękne tego roku &#8211; przypomina sobie Sebastian wiersz, którego musiał się uczyć w szkole, i od razu traci humor. Jak bardzo nie lubi tych historycznych analogii. Bo to tylko się bać. Że historia lubi się powtarzać. Gadanie. Żaden dzień się nie powtórzy. To też poezja.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">P.S. Teraz muszę odpocząć i literacko przenoszę się do Kornwalii w XVIII wieku, a na deser Książki. Magazyn do czytania <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/anna-dziewit-meller-gora-tajget/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łukasz Orbitowski &#8211; Inna dusza</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-inna-dusza/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-inna-dusza/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 May 2015 20:20:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[BOOM!erangi]]></category>
		<category><![CDATA[FiniTO!]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[literatura faktu]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[ocena 6]]></category>
		<category><![CDATA[powieść]]></category>
		<category><![CDATA[reportaż]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Orbitowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1395</guid>
		<description><![CDATA[Każda nowa książka to tajemnica. Tajemnica i obietnica  [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Każda nowa książka to tajemnica. Tajemnica i obietnica nowych wrażeń, wzruszeń, przemyśleń. Uwielbiam trzymać w ręce książkę i lubię to uczucie ciekawości – co w niej znajdę, dokąd mnie zabierze?</p>
<p style="text-align: justify;">Moja przygoda z twórczością Łukasza Orbitowskiego zaczęła się od <a title="Obsesja czytania" href="http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-zapiski-nosorozca/" target="_blank">„Zapisków nosorożca”</a>, które bardzo mi się podobały. Sięgnęłam po inne pozycje <a title="Obsesja czytania" href="http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-szczesliwa-ziemia/" target="_blank">„Szczęśliwą ziemię”</a> i <a title="Obsesja czytania" href="http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-trace-cieplo/" target="_blank">„Tracę ciepło</a>”. <strong>Żadna z tych książek mnie nie rozczarowała, a raczej proza tego pana zaczarowała.</strong> Z niecierpliwością czekałam na nową książkę i ogłoszenie dnia premiery. Z radością przyjęłam informację, że „Inną duszę” będę mogła przeczytać jeszcze zanim pojawi się na księgarskich półkach.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="wp-image-1399 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/05/inna-dusza-orbitowski-obsesjaczytania-web.jpg" alt="inna-dusza-orbitowski-obsesjaczytania" width="700" height="525" /></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Miałeś kiedyś tak, że czekałeś na coś przez całe życie.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">W &#8222;Innej duszy&#8221; poznajemy trzech młodych chłopców, którzy wchodzą w dorosłość. Towarzyszymy im w dniu codziennym w relacjach z rodzicami, sąsiadami, innymi rówieśnikami. <strong>Dajemy się wciągnąć w świat ich przeżyć, myśli i emocji.</strong> Razem z nimi jeździłam na rowerze, jadłam śniadanie, grałam w pierwsze gry, chodziłam na siłownię i dyskotekę, kłóciłam się z rodzicami. Przypomniałam sobie ten magiczny czas, już nie dzieciństwa, a jeszcze nie dorosłości. Wybór szkoły po podstawówce, pierwsze praktyki, smak Hubby Bubby <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p style="text-align: center;"><em> „Mój rower to bezimienny góral wyróżniający się niebieską ramą przechodzącą w szeroki błotnik.” (</em>Krzysiek<em>)</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Po chwili pojawia się Darek, pedałując zawzięcie na czarnym BMXie. Rower ma blask i barwę karawanu, wydaje się odlany z jednej mocnej bryły, kierownica rozwidla się wysoko, nad siodełkiem.” (</em>Darek<em>)</em><em> </em></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Jędrek na składaku kolorowym jak kalejdoskop. Dosłownie jaśnieje na tle szarości i beżu. Na Jędrku łopocze flejers z wściekle pomarańczową podpinką. Dzwonią klaksony, a Jędrek skręca ostro w Jasną tuż przed czerwonym frontem gwałtownie hamującego autobusu i staje przy nas wzbijając chmurę pyłu. Gęba mu się śmiej, przybijamy piątkę jak młodzi gangsterzy na filmach sensacyjnych.” (</em>Jędre<em>k)</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/05/inna-dusza-orbitowski-obsesjaczytania.jpg"><img class="alignnone  wp-image-1398" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/05/inna-dusza-orbitowski-obsesjaczytania.jpg" alt="inna-dusza-orbitowski-obsesjaczytania" width="700" height="933" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Powieść ta inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami, które wstrząsnęły Bydgoszczą w połowie lat 90.</strong> Dochodzi do brutalnego morderstwa młodego chłopaka w jego mieszkaniu. Wiemy od początku kto jest mordercą. Jesteśmy świadkami tej zbrodni i zadajemy sobie pytanie:<strong> dlaczego?</strong> Taki miły, uczynny, pracowity chłopak. Czytałam dalej, bo z każdym słowem chciałam wiedzieć więcej – dlaczego, co dalej? Co kryje się na dnie jego duszy? Co nim kieruje? Takie pytania kołatały mi się w głowie. Czy Krzysiek wie, że to Jędrek zabił? A jeśli tak to dlaczego milczy? Całkowicie dałam się wciągnąć i nie mogłam się oderwać od książki. <strong>Z jednej strony chciałam czytać szybciej, z drugiej chciałam ją dawkować, by przygoda z „Inną duszą” tak szybko nie dobiegła końca.</strong> Znacie to uczucie, gdy po lekturze zazdrościcie tym, którzy jej jeszcze nie czytali i mają przed sobą tę książkę? Tak właśnie czułam kończąc czytać ostatnie zdanie. Myślę, że za jakiś czas do niej wrócę.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong> „Inna dusza” to powieść, która dotyka wielu aspektów i spraw społecznych, ekonomicznych, psychologicznych i politycznych.</strong> Myślę, że przy kolejnym czytaniu baczniejszą uwagę zwrócę na coś innego, na coś, co teraz mi umknęło. Książka ta  poruszyła mnie i skłoniła do zastanowienia. Czy naprawdę znamy tę osobę obok, która jest naszym przyjacielem? Co tak naprawdę myśli i czuje? Do czego dąży? Czego pragnie? W głowie podczas lektury rodzą się liczne pytania, które w dużej mierze pozostają otwarte. <strong>Najbardziej w &#8222;Innej duszy&#8221; porusza fakt, że nie jest to wymyślona historia.</strong> Orbitowski pojechał do Bydgoszczy, przekopał się przez akta sądowe i ubrał to w opowieść. Zachwycił mnie sposób narracji i warsztat pisarza. <strong>Nic nie jest przypadkowe, wszystko się łączy i tworzy spójną całość.</strong> W &#8222;Innej duszy&#8221; nie znajdziecie elementów fantastycznych, jak w &#8222;Szczęśliwej ziemi&#8221;.<strong> Na pierwszy plan wybija przede wszystkim realizm przedstawienia historii młodych ludzi.  </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Łukasz Orbitowski genialnie skonstruował bohaterów swojej powieści. Począwszy od trójki chłopców, po rodziców, sąsiadkę, właściciela osiedlowego sklepu. Stworzył wyraziste postacie, które niemal wychodzą ze stron. <strong>Prawdziwe, realne i wielowymiarowe, które żyją, oddychają, śmieją się i płaczą. Zmagają się z codziennością i marzą o lepszym życiu.</strong> Łukaszowi Orbitowskiemu udało się pokazać relacje rodzinne i sąsiedzkie oraz uczucia towarzyszące zbrodni, która miała miejsce w ich społeczności. Odmalował gniew, złość i niedowierzanie, że ktoś kogo znają mógł to zrobić. To na pewno ktoś obcy!</p>
<p style="text-align: center;"><em>„Mordercą musiał być ktoś obcy, najpewniej z Fordonu.”</em></p>
<p>Łukasz Orbitowski jak zwykle porwał mnie opisami. Tym razem opisami Bydgoszczy, malując słowem klimat miasta, ludzi, poranków. Nie mogłam się powstrzymać&#8230; poniżej macie dwa cytaty, które mi się najbardziej podobają <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Listopad jest jak sen sztucznych światłach, autobusy stoją w korkach, zacina bury deszcz, a o poranku na Jasnej można zobaczyć kałuże o brzegach żółtych jak pudełeczka w jajkach niespodziankach. Dalekie domy spowija mgła, której pasma, niby otępiałe duchy, wkręcają się w nagrobki cmentarza Starofarnego. Rowery stoją już w piwnicach, woda tryska spod kół śmieciarki, przechodnie nastawili kołnierze, naciągnęli na uszy czapki, ale chłód i tak wwierci się pod ortalionowe kurtki i prochowce. Golfy pod puchówkami nasiąkają potem.”</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Fondon o poranku jest szary jak gołąb. Dalekie bloki zlewają się z zachmurzonym niebem, w bliższych rozpalają się światła, które z trudem przebijają się przez mgłę. Pod budką fryzjerską przycupnęła  jakaś sylwetka w kożuchu i wełnianej czapie. Przypomina pogańskie bóstwo zagubione w betonowej pustyni. Kobiety z pustymi siatkami, pijaczkowie w dresowych bluzach i zmęczeni bezrobotni oczekują na otwarcie spożywczaka. Jest za piętnaście siódma.”</em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wydawnictwo Od Deski Do Deski</strong> zapewniło mi niesamowite wrażenia, dzięki książce Łukasza Orbitowskiego. Była to czytelnicza uczta, smakowałam każde słowo i dałam się porwać „Innej duszy”. Tę powieść czyta się niemal jednym tchem. <strong>Nie wahajcie się &#8211; czytajcie!</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-inna-dusza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zygmunt Miłoszewski &#8211; Ziarno prawdy, Gniew</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/zygmunt-miloszewski-ziarno-prawdy-gniew/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/zygmunt-miloszewski-ziarno-prawdy-gniew/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Apr 2015 17:57:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[FiniTO!]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[ocena 4]]></category>
		<category><![CDATA[Zygmunt Miłoszewski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1354</guid>
		<description><![CDATA[O trylogii z prokuratorem Szackim w roli głównej słysza [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">O trylogii z prokuratorem Szackim w roli głównej słyszałam same ochy i achy. Postanowiłam sprawdzić. <a title="Obsesja czytania" href="http://obsesjaczytania.pl/zygmunt-miloszewski-uwiklanie/" target="_blank">„Uwikłanie”</a> za mną, więc następne w kolejce czekały dwie pozostałe części. Wzięłam je na „czytelniczy ruszt” i dałam się uwieść powieściom kryminalnym Zygmunta Miłoszewskiego. Po przeczytaniu wszystkich części trylogii rozumiem zachwyty i w pewnej mierze się z nimi zgadzam.</p>
<p style="text-align: justify;">
<h3 style="text-align: center;"><strong> „Ziarno prawdy”</strong></h3>
<p style="text-align: justify;">W drugiej części spotykamy Szackiego w Sandomierzu. Próbuje on rozwikłać morderstwo kobiety, która była powszechnie lubiana i szanowana w mieście za działalność społeczną. W Sandomierzu odżywają antysemickie przesądy, a prokurator Szacki próbuje odnaleźć ziarno prawdy.</p>
<p style="text-align: center;"><em>„Tutaj tygodniami będą kręcić się dziennikarze. Sandomierz to centrum legendy o krwi, a historia stosunków polsko – żydowskich to na zmianę albo miła kohabitacja, albo oskarżenia i krwawe pogromy, ostatnie antysemickie zabójstwa zdarzyły się tuż po wojnie. Jeśli ktoś, nie daj Boże, użyje sformułowania „mord rytualny”, to koniec.”</em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>„Ziarno prawdy” dostarczyło mi niesamowitych wrażeń.</strong> <strong>Po połowie książki czułam się jak na rollercoasterze!</strong> Książkowe rollercoastery uwielbiam, za tymi z Wesołego Miasteczka nieszczególnie przepadam.  Akcja przyśpieszyła, a rozwikłanie zagadki kryminalnej tak mnie pochłonęło, że <strong>literki skakały przed oczami</strong>. W pełni podzielam zachwyt nad warsztatem pisarskim Zygmunta Miłoszewskiego. Uważam, że <strong>„Ziarno prawdy” to najlepsza powieść z całej trylogii.</strong></p>
<p> <a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/04/miłoszewski-obsesjaczytania-web.jpg"><img class="wp-image-1356 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/04/miłoszewski-obsesjaczytania-web.jpg" alt="Zygmunt Miłoszewski - Ziarno prawdy, Gniew" width="700" height="525" /></a></p>
<h3 style="text-align: center;">„Gniew”</h3>
<p style="text-align: justify;">Szacki mieszka i pracuje w Olsztynie. Znudzony, rozczarowany i rozgoryczony czeka na interesującą zagadkę, która przerwie nudę i monotonię w jego życiu.</p>
<p style="text-align: center;"><em>„Szacki zacisnął usta, żeby nie westchnąć głośno. Od miesięcy czekał na jakąś sensowną sprawę. Może trudną, może kontrowersyjną, może nieoczywistą. Pod jakimkolwiek względem, dochodzeniowym, dowodowym, prawnym. I nic.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">I doczekał się, a jakże <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> W starym bunkrze w Olsztynie znaleziono ciało mężczyzny, który na początku sądzono przeleżał od czasów drugiej wojny światowej. Szczątki jednak kryją w sobie tajemnicę, którą Szacki musi rozwikłać, i która zaważy na jego życiu i życiu jego bliskich.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>„Gniew” ma mocne wejście, takie z przytupem, z wielkim BOOM!</strong> Nie zepsuję Wam tej niespodzianki pomimo, że była na pierwszych stronach, musicie sami sięgnąć po tę książkę. Czytając na końcu języka miałam niecenzuralne słowo <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> Ale jak to tak? Dlaczego? <strong>Nooosz&#8230;</strong> Miłoszewski pomalutku, nieśpiesznie prowadzi do wyjaśnienia początku. Buduje napięcie, kreśli sytuację, zwalnia i przyśpiesza tempo powieści.</p>
<p style="text-align: justify;">Wszystko sprawiło, że książkę czytałam z niemałym zainteresowaniem, ale… ale <strong>zakończenie mnie powaliło.</strong> W sensie negatywnym. Dlaczego? Cała trylogia spójna, logiczna, morderstwa wyjaśnione, życie osobiste Szackiego świetnie napisane – a tu takie zakończenie! Dziwne, niejasne i mgliste. <strong>W oczach miałam wielkie znaki zapytania. Koniec? Ale jak tak można skończyć kryminał?</strong> Nie wiem. Może się nie znam, ale nadal <strong>nie „kumam”</strong> <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p> <a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/04/miłoszewski1-obsesjaczytania-web.jpg"><img class="wp-image-1355 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/04/miłoszewski1-obsesjaczytania-web.jpg" alt="Zygmunt Miłoszewski - Ziarno prawdy, Gniew" width="700" height="525" /></a></p>
<h3 style="text-align: center;"><strong>Czy z niecierpliwością wyglądam informacji, że jednak będzie kontynuacja?</strong></h3>
<p style="text-align: justify;"><strong>Nieszczególnie&#8230; ponieważ liczę na to, że Zygmunt Miłoszewski powali mnie „Domofonem” lub „Bezcennym” .</strong> Jeśli będzie kontynuacja trylogii o Szackim to z przyjemnością przeczytam, gdyż bardzo polubiłam głównego bohatera razem z jego wszystkimi wadami <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p style="text-align: justify;">Miłoszewski napisał trzy dobre i mocne kryminały z wyrazistym i bardzo wiarygodnym głównym bohaterem, którego kreacja wciąga czytelnika. W kryminałach bardzo ważna (jak nie najważniejsza <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> ) jest zagadka kryminalna, którą Miłoszewski bardzo starannie dopracował. Wątek życia osobistego Szackiego pochłonął mnie w równym stopniu, co rozwikłanie morderstwa.</p>
<p style="text-align: justify;">Bardzo podoba mi się, że trylogia Miłoszewskiego osadzona jest w Polsce. W pierwszej części w Warszawie, a kolejno w Sandomierzu i Olsztynie. Autor pokazuje polskie realia, mentalność ludzi, ich uprzedzenia i powiązania towarzyskie oraz służbowe. A krótka prasówka przed każdym rozdziałem jest doskonałym wprowadzeniem.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jeśli miałabym określić jednym zdaniem trylogię o Teodorze Szackim &#8211; kawał dobrych, polskich kryminałów, po które warto sięgnąć!</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/zygmunt-miloszewski-ziarno-prawdy-gniew/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gaja  Grzegorzewska &#8211; Betonowy pałac</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/gaja-grzegorzewska-betonowy-palac/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/gaja-grzegorzewska-betonowy-palac/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2015 10:27:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[FiniTO!]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Gaja Grzegorzewska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[powieść]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1316</guid>
		<description><![CDATA[„Betonowy pałac” tkwił w mojej głowie i zawsze gdzieś t [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>„Betonowy pałac” tkwił w mojej głowie i zawsze gdzieś tam w mrokach pamięci czytelniczej czułam, że jest to pozycja, którą muszę przeczytać. </strong> Będąc w bibliotece i solennie sobie obiecując, że tylko oddam i nic nie pożyczę, mój wzrok padł na biblioteczną półkę. A tam spokojnie leży &#8222;Betonowy pałac&#8221;. <strong>Opasłe tomisko z &#8222;lekką nadwagą&#8221; musiałam&#8230; po prostu musiałam wziąć. </strong></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Więc to właśnie mejl i przesyłka wyznaczają umowny początek tej historii. Zastanawia mnie, w którym momencie mogłem się jeszcze cofnąć. Kiedy minąłem ten ostatni zjazd i nie było odwrotu? Gdy pierwszy raz użyłem przemocy. Gdy ujrzałem dzieło rzeźnika. Gdy zobaczyłem ją. Jednego jestem pewien: w chwili gdy przekroczyłem próg Betonowego Pałacu, było już za późno. To było trzy miesiące temu.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Łukasz, zwany Profesorem ma trzydzieści lat i wychował się na Osiedlu w Krakowie. Przeszedł wszystkie etapy upodlenia – rozboje. Po dwóch latach wraca, by stawić czoło przeszłości. Niestety wszystkie jego postanowienia biorą w łeb. Ratuje prostytutkę przed bestialskim skatowaniem, przygarnia trzynastoletnią dziewczynkę. Dostaje propozycję nie do odrzucenia od szefa Osiedla, Opiekuna. Łukasz nie całkiem świadomie podejmuje się odnalezienia żony Opiekuna, a w Krakowie grasuje Rzeźnik i w bestialski sposób morduje ludzi. Czy Łukasz poradzi sobie z ciągnącą się za nim mroczną przeszłością i rozwikła zagadkę zaginięcia kobiety?</p>
<p><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/04/betonowy-pałac-obsesjaczytania-web.jpg"><img class="wp-image-1320 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/04/betonowy-pałac-obsesjaczytania-web.jpg" alt="betonowy-pałac-obsesjaczytania" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Odkąd przyjechałem, popełniałem jedną głupotę za drugą. Ratowałem kurwy, rozganiałem pedofilów, przygarniałem sieroty. Tylko wszystko jakoś nie tak. Dziwka spod Kleparza mnie brzydziła, a jej nieestetyczna gęba ze złamanym nosem działała mi na nerwy, więc jej zafundowałem wizytę u Judyma. Pedofil stanął mi na drodze. A sieroty nie umiałem się pozbyć, tak jak nie umiałem pozbyć się rozważań na temat tego, czego mógłbym od niej żądać za ciepły kąt i miskę strawy. I taki właśnie był ze mnie filantrop. Żaden.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Na początku nie dowierzałam, że taką książkę napisała kobieta. Nie wierzyłam, sprawdzałam, czy się nie pomyliłam. Ale kontrolując okładkę trzeci raz zdałam sobie sprawę, że nadal na niej widnieje imię i nazwisko: Gaja Grzegorzewska. Po otwarciu moim oczom raz po raz ukazywała się fotografia autorki. Przyjęłam do wiadomości, że tak tę książkę napisała kobieta. Dlaczego nie mogłam uwierzyć? Łukasz, główny bohater genialnie skonstruowany. Jego myśli i uczucia typowo męskie. Autorka super oddała sposób postrzegania tego konkretnego mężczyzny. Może dlatego nie mogłam uwierzyć, że kobieta może tak dobrze skonstruować postać męską z całą jego pokrętną psychiką. <strong>Książka jest naprawdę mocna, przerażająca, ale i momentami również zabawna. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Gaja Grzegorzewska przeplata ze sobą przeszłość i aktualne wydarzenia, których osią jest osoba Łukasza.</strong> Mnoży wątki, które niekiedy puszcza luźno, niemal samopas. Jednak w miarę czytania wszystko się łączy, <strong>wszystkie wydarzenia wskakują na odpowiednie miejsce. </strong>Wszystkie zdarzenia znajdują logiczne wytłumaczenie.</p>
<p><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/04/betonowy-pałac-1-obsesjaczytania-web.jpg"><img class="wp-image-1319 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/04/betonowy-pałac-1-obsesjaczytania-web.jpg" alt="betonowy-pałac-obsesjaczytania" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Kraków, Kraków mój ukochany, zawarty w książce nie jest taki malowniczy i turystycznie ciekawy. Kraków przedstawiony w książce to brutalność, okrucieństwo, patologia. Kraków z tytułowym Betonowym pałacem to walka o władzę, to narkotyki, pedofilia i prostytucja.</p>
<p style="text-align: center;"><em>„To miasto tak bardzo chciało być kulturalne i światowe, jednak napisy na ścianach zdradzały, że mieszkają tu same chamidła.”</em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>„Betonowy pałac” to książka z gatunku tych, które wessały mnie w całości.</strong> Sposób narracji, fabuła i wykreowana rzeczywistość totalnie mną zawładnęły. Książka chodziła za mną, rozmyślałam o niej i byłam nieustannie na głodzie, gdy jej nie czytałam. <strong>Uwaga! &#8222;Betonowy pałac&#8221; powoduje dużego kaca czytelniczego.</strong> Po przeczytaniu tej książki nie mogłam zabrać się za czytanie innej pozycji, a niezwykle rzadko tak mam. Zazwyczaj szybko przeskakuję do następnej książki. Tutaj tak nie było. <strong>Musiałam przetrawić &#8222;Betonowy pałac&#8221;, by spokojnie zacząć inną książkę</strong>  <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> Było to moje pierwsze spotkanie z prozą Grzegorzewskiej, ale nie ostatnie. O nie! Zachęcam i ciekawa jestem Waszych wrażeń po lekturze.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/gaja-grzegorzewska-betonowy-palac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zygmunt Miłoszewski &#8211; Uwikłanie</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/zygmunt-miloszewski-uwiklanie/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/zygmunt-miloszewski-uwiklanie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Apr 2015 06:52:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[FiniTO!]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[ocena 4]]></category>
		<category><![CDATA[Zygmunt Miłoszewski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1305</guid>
		<description><![CDATA[Zygmunt Miłoszewski to autor trylogii o prokuratorze Te [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Zygmunt Miłoszewski to autor trylogii o prokuratorze Teodorze Szackim. Wiele osób czytało, wiele słyszało i wiele pochlebnych recenzji zbierają te i inne pozycje pisarza. Postanowiłam sprawdzić. <strong>Chciałam lektury, która mnie zrelaksuje, wchłonie i porwie.</strong> Zawsze jak biorę do ręki kryminał nastawiam się na ciekawą zagadkę, nietuzinkowego bohatera i wątek miłosny. Czy &#8222;Uwikłanie&#8221; sprostało?</p>
<p><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/04/miłoszewski-uwikłanie1-web.jpg"><img class="wp-image-1307 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/04/miłoszewski-uwikłanie1-web.jpg" alt="Miłoszewski-Uwikłanie" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Teodor Szacki to prokurator, mąż i ojciec.</strong> Kocha swoją rodzinę, ale jest znudzony i rozczarowany swoim życiem. Targają nim skrajne emocje i przeżywa kryzys wieku średniego. Poznaje młodą dziennikarkę, zaprzyjaźnia się z nią&#8230; ale czy będzie coś więcej? Z jednej strony by chciał, z drugiej się boi. Co wyniknie z tej znajomości? <strong>Muszę się przyznać, że z wypiekami na twarzy śledziłam poczynania Szackiego na płaszczyźnie prywatnej, a przecież głównym elementem książki jest morderstwo.</strong> Morderstwo popełnione w klasztorze w centrum Warszawy w trakcie trwania niekonwencjonalnej terapii grupowej. Terapia ustawień, w której brał udział zamordowany polega na wcielaniu się pacjentów w rolę bliskich osób i pozwolenie na uzdrowienie relacji. Czyni to rozwiązanie morderstwa podwójnie trudnym. Szacki szuka motywu w samych uczestnikach terapii, ale również w osobach, które odgrywali. Jaka okaże się prawda?</p>
<p><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/04/miiłoszewski-uwikłanie-web.jpg"><img class="wp-image-1306 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/04/miiłoszewski-uwikłanie-web.jpg" alt="Miłoszewski-Uwikłanie" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Zygmunt Miłoszewski w &#8222;Uwikłaniu&#8221; spełnił wszystkie oczekiwania, które pokładałam w lekturze, a nawet więcej. Czy jestem już fanką? Chyba nie, ale <strong>czuję się oczarowana pierwszym tomem o Szackim.</strong> Jeśli oczekujecie ciekawych i świetnie skrojonych bohaterów to się nie zawiedziecie.<strong> Kreacja Teodora Szackiego jest wspaniała, taka z krwi i kości, bez fałszu i przerysowania.</strong> Innym bohaterom również nic nie brakuje &#8211; czy to Weronika, czy Monika, czy uczestnicy terapii &#8211; wszystkie postacie są świetnie odmalowane słowem i prawdziwe.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Autorowi udało się mnie wciągnąć nie tylko sprawną intrygą, nie tylko zaciekawić kreacją bohaterów, ale również tłem społecznym.</strong> Na współczesnej Warszawie ciąży widmo Warszawy z okresu przed transformacją. Przed każdym rozdziałem autor zamieszcza krótką i interesującą &#8222;prasówkę&#8221;, która wprowadza w następny dzień wydarzeń. &#8222;Uwikłanie&#8221; przeczytałam jednym tchem i już zaczynam przygodę z Szackim w drugim tomie &#8222;Ziarno prawdy&#8221;.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/zygmunt-miloszewski-uwiklanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dominika Słowik &#8211; Atlas: Doppelganger</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/dominika-slowik-atlas-doppelganger/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/dominika-slowik-atlas-doppelganger/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Mar 2015 09:13:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[FiniTO!]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dominika Słowik]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[ocena 5]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1231</guid>
		<description><![CDATA[Atlas: Doppelganger to debiut pisarski Dominiki Słowik. [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Atlas: Doppelganger to debiut pisarski Dominiki Słowik. Z debiutami różnie bywa. Niektóre są znakomite i genialne, a niektóre wręcz nie da się czytać. Z obawą podchodziłam do tej pozycji, ale przyciągała mnie okładką. Zachęcający był również opis książki na stronie wydawnictwa. Paweł Huelle napisał że „od wielu lat czekaliśmy na taki debiut”. Nie wiem, czy ja czekałam na taki debiut, ale <strong>bezsprzecznie czekałam na taką książkę.</strong></p>
<p><img class="wp-image-1232 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/03/słowik-atlas2.jpg" alt="Dominika Słowik-Atlas:Doppelganger" width="480" height="639" /></p>
<p style="text-align: justify;">Już sam tytuł intryguje. <strong>Doppelganger lub Doppelgänger.</strong> Przyznam, że nie wiedziałam, co to takiego. Autorka na samym początku wyjaśniła ten termin posiłkując się „Słownikiem terminów kultury”: <em>„słowo pochodzące z języka niemieckiego, oznaczające sobowtóra, cień, mitologicznego bliźniaka, rozdwojoną jaźń. Dosłownie &lt;podwójny wędrowiec&gt;”</em>.</p>
<p style="text-align: justify;">Autorka przenosi czytelnika w świat widziany oczami dziewczynki, której dzieciństwo przypada na lata 90. XX wieku na Śląsku. Dziewczynka przyjaźni się z Anną i słucha opowieści dziadka koleżanki, który opowiada dziewczynkom niesamowite historie. W książce oprócz obserwacji życia codziennego tamtych lat poczynionych przez główną bohaterkę dostajemy opowieści dziadka, które są hipnotyczne i niemal magiczne.</p>
<p style="text-align: center;"><em>„dziadek nagle rozrasta się do niezwykłej konstelacji obrazów, wspomnień, zapachów, dawno zapomnianych gestów, miejsc i historii. ze swoją skórą porżniętą zmarszczkami był jak pryzmat, który rozbijał świat wokół nas, nagle piękniejszy i bogatszy, na nieskończoną ilość barw, pokazując je nam, zachwyconym, zatopionym w ferii kolorów i świateł. patrzyłyśmy więc w twarz dziadka, na blok i osiedle niczym przez pocięty, przezroczysty kryształ i tylko dlatego nie potrafię przypomnieć sobie rysów jego twarzy.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Postacie pojawiające się na kartach powieści są wyraziste, nietuzinkowe, ale i zagadkowe. Autorka pisze w taki sposób, że nie mogłam się oderwać. Spokojnie zabrałam się za lekturę, a nagle spostrzegłam, że obiad nieugotowany, mieszkanie nie posprzątane, a prasowanie leży i nie zamierza się samo wyprasować <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p> <img class="wp-image-1235 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/03/słowik-atlas-popołudniowe-czytanie.jpg" alt="Dominika Słowik-Atlas:Doppelganger" width="700" height="525" /></p>
<p style="text-align: justify;">Dominika Słowik doskonale odmalowuje słowem klimat tamtych lat, szare blokowiska, kopalnie, zabawy na hałdzie.</p>
<p style="text-align: center;"><em>„w latach dziewięćdziesiątych my, dzieci, byliśmy jak oddzielne plemię, półdzikie stado panujące nad osiedlem. aroganckie i pewne siebie watahy przemykały w zabawach przez ulice jak prowadzone do ataku, wrzeszcząc i wyjąc; dzieci traciły tyle z człowieczeństwa, że dorośli przyglądali im się z dziwnym niepokojem i bezskutecznie próbowali sobie przypomnieć jakieś stare, dawno zapomniane rzeczy, które jak przez mgłę kołatały im się w głowie.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Dzięki lekturze sama przeniosłam się w świat swojego dzieciństwa, które spędziłam na wsi i daleko od blokowisk, ale rzeczywistość tamtych czasów nie różniła się wiele. Ludzie i ich zwyczaje były podobne.</p>
<p style="text-align: center;"><em>„- wyjmij tę łyżeczkę, bo sobie oko wykolesz! no cholera jasna! – ostrzegały nas z czułością [babcie], podając nam szklanki pełne gorącego płynu (zawsze wkładały je w metalowe osłonki, które natychmiast rozgrzewały się do czerwoności).”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Książka sukcesywnie wciąga.<strong> Im więcej stron przeczytałam, tym bardziej nie mogłam się oderwać.</strong> <strong>Wkradła się w moje myśli, zahipnotyzowała, oczarowała.</strong> Książka nie pozwoliła się na dłużej odłożyć, cały czas miałam w głowie przeczytane obrazy. Mało tego… w moich myślach tworzyły się nowe, inne, które pojawiały się w tracie czytania, jak i po lekturze.<strong> Miałam wrażenie, że jak się odwrócę  i spojrzę jeszcze raz to zobaczę zupełnie coś odmiennego.</strong> I chyba o to chodziło autorce. O poszukiwanie „drugiego dna” książki.</p>
<p style="text-align: justify;">Podsumowując książka Dominiki Słowik <strong>jest z rodzaju tych, które długo po przeczytaniu tłuką się w głowie.</strong> Lektura pozostawia liczne pytania, wątpliwości i domysły, z którymi czytelnik pozostaje i musi sam sobie na nie odpowiedzieć. Atlas: Doppelganger to książka, do której na pewno powrócę i jestem przekonana, że odkryję w niej coś innego.  Debiut literacki Dominiki Słowik jest znakomity. Z niecierpliwością czekam na kolejną jej książkę.</p>
<p style="text-align: justify;"><a title="Wywiad" href="http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,140250,17518964,Mocny_powiesciowy_debiut_26_latki__Dominika_Slowik_.html" target="_blank">Wywiad z Dominiką Słowik </a>w ramach uzupełnienia <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p style="text-align: center;">Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Znak.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/dominika-slowik-atlas-doppelganger/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Anna Herbich &#8211; Dziewczyny z Powstania. Prawdziwe historie</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/anna-herbich-dziewczyny-z-powstania-prawdziwe-historie/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/anna-herbich-dziewczyny-z-powstania-prawdziwe-historie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Mar 2015 13:59:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[FiniTO!]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Herbich]]></category>
		<category><![CDATA[literatura faktu]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[ocena 4]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1176</guid>
		<description><![CDATA[Wojna. Terror. Okupant. Powstanie. Dramat. Bomby. Łapan [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Wojna. Terror. Okupant. Powstanie. Dramat. Bomby. Łapanka. Egzekucje. Strach. Miłość. Przyjaźń. Nienawiść. Zwykłe, normalne życie zostaje przerwane przez wojnę. I nic już nie jest takie jak wcześniej.</p>
<p style="text-align: justify;">Wojna ma wiele obliczy. Ile ludzi tyle historii. Wojna to dramat ludzkich istnień. Ludzi z różnych warstw społecznych, różnych wyznań, przekonań. <strong>Wojna to strach o siebie, o bliskich, o swoje miasto.</strong> <strong>Powstanie Warszawskie wybuchło.</strong> Czy dobrze się stało, że Warszawiacy chcieli się bronić i wyzwolić z ucisku? Czy możemy powiedzieć, że lepiej by było gdyby Powstanie nie wybuchło? Czy możemy? Może Warszawa nie zostałaby doszczętnie zniszczona? Może? Gdyby? Wiele pytań, które tak naprawdę nigdy nie będą miały jednoznacznej odpowiedzi. Nie wiemy. <strong>Pytanie „co by było gdyby?” pozostaje w sferze domysłów innego scenariusza zdarzeń.</strong> Jednak to się już zdarzyło.</p>
<p style="text-align: justify;">&#8222;Dziewczyny z Powstania&#8221; przeczytałam w ramach spotkania <a title="DKK Sosnowiec" href="http://www.biblioteka.sosnowiec.pl/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=761:jedenascie-wstrzasajacych-historii&amp;catid=138&amp;Itemid=1215" target="_blank">Dyskusyjnego Klubu Książki</a>. Książka ta wpisuje się w polemikę na temat słuszności wybuchu Powstania Warszawskiego. Anna Herbich swoją książką spowodowała, że na spotkaniu poruszyliśmy temat, czy wybuch Powstania rzeczywiście był nieunikniony.  Zdania uczestników były podzielone, ale bohaterki książki również miały różne zdania, co do zasadności wybuchu Powstania.</p>
<p style="text-align: center;"><em>„Czy dobrze się stało, że wybuchło Powstanie Warszawskie? No cóż, chyba cała sprawa rzeczywiście nie została przez naszych dowódców przemyślana.” (Zosia )</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Cel, o który walczyłam w Powstaniu, cel, dla którego zginęło tylu moich kolegów i koleżanek, przecież się ziścił.” (Teresa)</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Czy było warto? Mimo tego wszystkiego, co się stało, odpowiadam bez wahania – tak. Było warto. Dlaczego? Aby to zrozumieć, wystarczy rozejrzeć się wokół siebie.” (Janina „Dora”) </em></p>
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: justify;">Z książką mam wielki problem, który spróbuję tutaj przedstawić. <strong>Książka to jedenaście opowieści kobiet, które przeżyły Powstanie Warszawskie. Przeżyły piekło, które zgotowali im inni ludzie. Kobiety te były młodymi dziewczętami, kiedy w ich życie wkroczyła walka i brutalna rzeczywistość.</strong></p>
<p style="text-align: center;">W Prologu czytamy:</p>
<p style="text-align: center;"><em>„1 sierpnia 1944 roku w Warszawie znajdowało się pół miliona kobiet. W trakcie sześćdziesięciu trzech dni  heroicznej walki, bały się, śmiały, kochały, opłakiwały bliskich. (…) Warszawskie kobiety przeszły piekło. Niestety w historii pisanej przez mężczyzn i dla mężczyzn nie poświęcono im przeżyciom tyle miejsca, na ile zasługiwały.”</em></p>
<p style="text-align: center;"> <a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/03/Zosia-z-ukochanym.jpg"><img class="wp-image-1190 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/03/Zosia-z-ukochanym.jpg" alt="Dziewczyny z Powstania-obsesjaczytania" width="700" height="525" /></a><em>Zosia z ukochanym na kilka miesięcy przed wybuchem Powstania</em></p>
<p style="text-align: justify;">Były córkami, matkami, narzeczonymi, siostrami. <strong>Były sanitariuszkami, łączniczkami i aktywnie odpierały ataki okupanta.</strong> Walczyły. <strong>Historie tych dziewczyn powodują gęsią skórę w trakcie czytania, bo zdajemy sobie sprawę, że tak było.</strong> Historie prawdziwe, które miały miejsce i to jest straszne. Żyjemy w wolnej Polsce, gdzie możemy spokojnie uczyć się, wychowywać dzieci i cieszyć się.</p>
<p style="text-align: justify;">Książka ta jest piękna, ponieważ pokazuje zwykłe dziewczyny, które przeszły przez niewyobrażalne dla mnie piekło wojny i Powstania. Bohaterki książki to kobiety niezłomne, walczące, kochające, broniące ojczyzny. Dziewczyny z Powstania wywodzą się z różnych warstw społecznych. Opowieści dziewczyn to nie tylko opowieści o nich samych. To opowieści o ich ojcach, matkach, siostrach, ukochanych, przyjaciołach, ciotkach, wujkach.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="wp-image-1189 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/03/Jadwiga-1939.jpg" alt="Dziewczyny z Powstania-obsesjaczytania" width="700" height="525" /></p>
<p style="text-align: center;"><em>Jadwiga w 1939 roku miała trzy lata</em></p>
<p style="text-align: justify;">W książce przeszkadzał mi styl pisania autorki. Po przeczytaniu odniosłam wrażenie, że autorka po wysłuchaniu opowieści zredagowała je po swojemu. Oczywiście nie zmieniając wydarzeń, które spotkały te kobiety, ale ujęła to własnymi słowami. Czułam również niedosyt z powodu pobieżnego skupienia się na bohaterkach. Takie prześlizgnięcie się po powierzchni. Chciałabym więcej. Może za dużo wymagam? Uważam, że każdej bohaterce można było poświęcić więcej miejsca. Chciałabym poznać bardziej szczegółowo losy tych kobiet. Może zrozumiecie o co mi chodzi jeśli napiszę, że książka ma 300 stron z małym hakiem, a czcionka i marginesy są naprawdę duże.</p>
<p style="text-align: justify;">Zdjęcia, które znajdziecie w środku urzekły mnie. Spoglądałam na nie, wracałam do nich i przerywałam czytanie, by raz jeszcze obejrzeć zdjęcia bohaterek. <strong>Po prostu perełki!</strong> I tutaj zwrócę uwagę na okładkę. Szczerze powiedziawszy na okładce widzę jedno z zdjęć z książki. <strong>One mają klimat, urok i są piękne.</strong></p>
<p><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/03/Dziewczyny-z-Powstania-obsesjaczytania.jpg"><img class="wp-image-1194 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/03/Dziewczyny-z-Powstania-obsesjaczytania.jpg" alt="Dziewczyny-z-Powstania--obsesjaczytania" width="701" height="526" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Halina za czasów okupacji niemieckiej</em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Uważam, że po książkę Anny Herbich warto sięgnąć.</strong> Tytułowe dziewczyny wspominają czas, który odcisnął piętno na ich życiu, życiu ich rodzin i ukochanych. Poznajemy losy bohaterek, które próbowały odnaleźć się w trudnych i brutalnych czasach.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><em>&#8222;W obozach jenieckich kobiety często opowiadały sobie zresztą podobne historie. O swoich miłościach, mężach, narzeczonych. Martwiły się o ich losy, często nie miały od nich przez długi czas wiadomości. Takie opowieści były, w jakiś sposób, pokrzepiające. Mogłyśmy się wygadać, oderwać od obozowej rzeczywistości. To było takie babskie gadanie.&#8221; </em></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/anna-herbich-dziewczyny-z-powstania-prawdziwe-historie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marta Obuch &#8211; Szajba na peronie 5.</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/w-trakcie-wybierania/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/w-trakcie-wybierania/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Mar 2015 10:33:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Teraz czytam]]></category>
		<category><![CDATA[komedia kryminalna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Obuch]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1126</guid>
		<description><![CDATA[Komedia kryminalna. Ciekawa jestem czy mi się spodoba.]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Komedia kryminalna. Ciekawa jestem czy mi się spodoba.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/w-trakcie-wybierania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łukasz Orbitowski &#8211; Szczęśliwa ziemia</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-szczesliwa-ziemia/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-szczesliwa-ziemia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Feb 2015 13:18:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[BOOM!erangi]]></category>
		<category><![CDATA[FiniTO!]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[literatura grozy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[ocena 6]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Orbitowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1139</guid>
		<description><![CDATA[Łukasz Orbitowski pisze tak, że ja w całości kupuję jeg [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Łukasz Orbitowski pisze tak, że ja w całości kupuję jego dotychczasowo, przeczytaną twórczość. <strong>Już po pierwszej książce przepadłam.</strong> Mowa tu o <a title="Obsesja czytania" href="http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-zapiski-nosorozca/" target="_blank">„Zapiskach nosorożca&#8221;</a>. Zrobiłam napad na bibliotekę i przeczytałam <a title="Obsesja czytania" href="http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-trace-cieplo/" target="_blank">„Tracę ciepło”</a>. Teraz jestem świeżo po „Szczęśliwej ziemi”. I chce więcej! Mówię głośno i wyraźnie: <strong>Jestem na TAK!</strong> Jeszcze nie tak dawno wzbraniałam się przed czytaniem polskich autorów. Sama nie wiem do końca dlaczego. Bardzo się cieszę, że odkryłam Orbitowskiego ponieważ jego twórczość i styl pisania bardzo mi odpowiada. <strong>A przede mną jeszcze tyle jego książek!</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><img class="wp-image-1142 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/02/orbitowski-szczesliwa-ziemia.2.jpg" alt="Łukasz Orbitowski - Szczęśliwa ziemia" width="701" height="526" /></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Miasta nie śpią. Miasta przewracają się z boku na bok.”</em></p>
<p style="text-align: justify;"> Szczęśliwa ziemia to <strong>kapitalna książka, która pochłonęła mnie w całości.</strong> Mało, że zatraciłam się całkowicie to, do tego jeszcze książka mnie przetrawiła, a na koniec wypluła. Książka porusza i skłania do refleksji nad swoim życiem, swoimi pragnieniami i wyborami, których dokonujemy.</p>
<p>Szczepan Twardoch napisał o tej książce:<em>„Łukasz Orbitowski pisze o tym, o czym powinna być każda powieść: o Życiu i wszystkim, co kryje się pod jego powierzchnią. Odkrywa tajemnicze sensy w rzeczach zwykłych i zwykłe w niesamowitych. Przy tym ani na chwilę nie przestaje opowiadać, a nikt w polskiej literaturze nie snuje opowieści jak Orbitowski – to sprawia, że od Szczęśliwej ziemi nie sposób się oderwać. Wielka, wspaniała powieść.”</em>  <strong>Pod tą wypowiedzią podpisuje się obiema rękami i nogami na dokładkę.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zakochałam się w prozie Łukasza Orbitowskiego, uwielbiam jak pisze, jak prowadzi czytelnika, jak stopniuje napięcie.</strong> W książce spotykamy młodych chłopców, już prawie mężczyzn, którzy mieszkają w Rykusmyku. Małe miasteczko, zamek i młodość. Dodajmy do tego tajemnicę i chęć pożegnania dzieciństwa. Niedługo potem drogi przyjaciół się rozchodzą.</p>
<p style="text-align: center;"><em> „Wiem dobrze, czym jest Rykusmyku. Pamiętam niewypały w budynkach. I ludzką zawiść też pamiętam. W Rykusmyku okna zawsze były odsłonięte. Wszyscy wiedzieli o wszystkich wszystko.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Jak poradzą sobie z brzemieniem tajemnicy w dorosłym życiu? Czy będą szczęśliwi? Czy odnajdą to, czego pragną? Czy spełnią się ich marzenia?</p>
<p><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/02/orbitowski-szczesliwa-ziemia.1.jpg"><img class="wp-image-1141 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/02/orbitowski-szczesliwa-ziemia.1.jpg" alt="Łukasz Orbitowski - Szczęśliwa ziemia" width="699" height="524" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Wściekły pojąłem, że życzenia potrzebują czasu.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Okładka intrygowała mnie od samego początku. I nie zawiodła. Rozdziały poprzedza ten sam <strong>motyw byka</strong>, ale stopniowo uzupełniany brakującymi elementami. Okładka i rozdziały tworzą spójną całość i dopełniają książkę.</p>
<p> <a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/02/orbitowski-szczesliwa-ziemia.jpg"><img class="wp-image-1144 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/02/orbitowski-szczesliwa-ziemia.jpg" alt="Łukasz Orbitowski - Szczęśliwa ziemia" width="701" height="526" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Całym sercem zachęcam. Jeśli jeszcze nie czytaliście żadnej książki Łukasza Orbitowskiego to sięgnijcie. Może i Wam udzieli się mój zachwyt nad piórem tego pisarza.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-szczesliwa-ziemia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łukasz Orbitowski &#8211; Tracę ciepło</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-trace-cieplo/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-trace-cieplo/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jan 2015 11:21:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[FiniTO!]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[literatura grozy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[ocena 5]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Orbitowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1082</guid>
		<description><![CDATA[Łukasz Orbitowski w „Tracę ciepło” buduje klimat Krakow [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Łukasz Orbitowski w <strong>„Tracę ciepło”</strong> buduje klimat Krakowa stopniowo, powoli i niespiesznie. Zaznajamia czytelnika z sytuacją i życiem dwóch głównych bohaterów, którzy chodzą do tej samej klasy, ale ich światy są zupełnie różne. No, może nie zupełnie. Chłopcy w wyniku nieoczekiwanych wydarzeń zaprzyjaźniają się.<strong> Kuba</strong> to taki klasowy dureń, ciamajda, szykanowany i prześladowany przez kolegów. Nieodłącznym elementem Kuby jest książka. <strong>Konrad</strong> to zupełne przeciwieństwo Kuby. Chuligan ze slumsów, cwaniaczek, który należy do grupy prześladującej Kubę.</p>
<p style="text-align: center;"><em>„- Świat cię j****, co? Świat to Grela, ja, Kajtek, paru innych. Ty cały czas myślisz, że świat jest do dupy. A to z tobą jest coś nie tak. Jeśli żadna dziewczyna na ciebie nie spojrzy, jeśli koledzy robią z ciebie jaja, to znaczy, że ty jesteś p*********, a nie na odwrót. Dziwię się, że tego nie dostrzegłeś i nic nie próbowałeś zrobić. – Odplunął ozdobnie. – I wiem, co mi powiesz. Że za trzy miechy kończy się szkoła. I pójdziesz do liceum, gdzie znajdziesz podobnych sobie, bo wątpię, żebyśmy się spotkali w mojej zawodówce. Tam, myślisz, będzie lepiej? Ch*** będzie. Potem sobie postudiujesz, zaczniesz roboty szukać i dopiero wtedy dowiesz się, co znaczą bęcki – przełknął ślinę.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Czy może być bardziej barwna para przyjaciół? Pewnie może. Pomimo odmiennych charakterów i usposobienia chłopcy  posiadają szczególną cechę, dzięki której zostaną przyjaciółmi na lata.</p>
<p> <a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/01/orbitowski-tace-cieplo-1.jpg"><br />
</a> <a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/01/orbitowski-trace-ciepło.jpg"><img class="wp-image-1100 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/01/orbitowski-trace-ciepło.jpg" alt="orbitowski-trace-ciepło" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">W „Tracę ciepło” <strong>zachwyciły mnie opisy Krakowa</strong>. Opisy plastyczne, sugestywne i oczyma wyobraźni przeniosły mnie do tego miasta.</p>
<p style="text-align: center;">„<em>Piątek zaczął się deszczem i dwiema sensacyjnymi informacjami. Przemokłem mimo ortalionowej kurtki z kapturem. Kazimierz w deszczu staje się szary jak gołąb i wesoły niczym stypa. Kamienice upodobniają się do siebie, niebo nabiera koloru asfaltu, a rynsztokami sunie ołowiana lura. Pijaczki kokoszą się w bramach, nieodróżnialni od zadrapań na murze, w oknach słabo migoczą światła. Z liści znika zieleń, a wąski czworobok naszej podstawówki przypomina arkę gotową do żeglugi po wzburzonych wodach edukacji.”</em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Smakowałam każde słowo, czytałam i wracałam do poprzedniego akapitu.</strong> Dla mnie rewelacja! Niezwykłe ujęcie miasta, które wchodzi w nowy okres. Tak jak główny bohater stawia krok w przyszłość, przeobraża się i dojrzewa.</p>
<p style="text-align: center;"><em>„Od roku zero Kraków zmienił się nieprawdopodobnie. Powyrastały osiedla, domy obsiadł grzyb reklam, nad knajpianymi ogródkami zakwitły parasole, a Kazimierz z zaplutej dziury stał się dziurą dla snobów. Rynek przeobraził się najmniej, nieustannie remontowany, wykładany kostką i kostki znów pozbawiany. Wciąż jest magicznym palcem, choć jego magia to raczej zabawa w doktora lub wróżenie z fusów niż prawdziwe czary. Kamienice wydawały się zmęczone własną dostojnością i gdyby miały nogi, zabrałyby ceglane tyłki do Kazimierza nad Wisłą, Sandomierza, Gdańska czy Wrocławia, gdziekolwiek, gdzie żyją artyści młodsi od nich. Czasem więcej jest życia w kawiarnianym stołku niż w tym, kto na nim siedzi.”</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Kapitalizm wychylający nieśmiało głowę na Rynku, kluczący przez Wawrzyńca, by go nie obili, na Szewskiej rozkwitał w całej pełni.”</em></p>
<p style="text-align: center;"> <img class="wp-image-1099 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/01/orbitowski-tace-cieplo-1.jpg" alt="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/01/orbitowski-tace-cieplo-1.jpg" width="700" height="525" /></p>
<p>„Tracę ciepło” to książka, którą przeczytałam po<a title="Obsesja czytania" href="http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-zapiski-nosorozca/" target="_blank"> „Zapiskach Nosorożca”</a>. Na półce czekają jeszcze dwie kolejne i nie mogę się doczekać, co mnie w nich spotka. &#8222;Tracę ciepło&#8221; wchłania w całości. Autor prowadzi czytelnika <strong>powoli, niemal sennie, zanurza czytelnika w wydarzeniach</strong>, by w momentach kluczowych <strong>tak przyśpieszyć akcję, że oczy nie nadążają za pożeraniem słów, zdań, akapitów.</strong> Czytając „Tracę ciepło” miałam wrażenie, że otwieram umysł na rzeczywistość będąca pod powierzchnią. Rzeczywistość widoczną dla wybranych. „Tracę ciepło” trzeba przegryźć, przetrawić, by później móc powrócić do realnego, swojego życia. I czy na pewno to, co widzę to wszystko?</p>
<p style="text-align: center;"><em>„- Tak nie może być – powiedziałem. – Albo coś jest, albo czegoś nie ma. Albo widzą to wszyscy, albo nikt.</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>- Bzdura. Właśnie stało się inaczej.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Moim zdaniem Orbitowski napisał świetną powieść grozy, która może konkurować ze światowymi nazwiskami pisarzy tego gatunku. Niezmiernie się cieszę, że odkryłam twórczość Łukasza Orbitowskiego. Podoba mi się styl pisania, tworzenie klimatu, bohaterów. Język, którym posługuje się autor jest <strong>barwny, soczysty i niemal oddaje namacalnie świat bohaterów.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Poniższy cytat zamieściłam bo musiałam, i tyle <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> <strong>Jest o książkach – to wszystko tłumaczy</strong> <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p style="text-align: center;"><em>„W roku zero książki były najpiękniejsze. Huragan wolności wymiótł szare okładki; teraz każda kapała kolorami, grube złote litery układały się w nazwiska zachodnich autorów i prawie wszystkie mógłbym sobie powiększyć i powiesić w pokoju. Brałem je do ręki, pachniały farbą, papier szeleścił śliczniej od drzew, a ja kupowałem, ile chciałem, bo książki były tanie. Ludzie brali je seriami, wedle tematu lub wydawnictwa. W ciepłe dni (a ten kwiecień był ciepły) mogłem siadać na Plantach i czytać aż do zmroku. Tylko ojciec się wpieprzał, że późno wracam.”</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-trace-cieplo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
