<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Obsesja czytania &#187; Łukasz Orbitowski</title>
	<atom:link href="http://obsesjaczytania.pl/tag/lukasz-orbitowski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://obsesjaczytania.pl</link>
	<description>Subiektywnie o książkach</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Nov 2017 08:59:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.0.33</generator>
	<item>
		<title>ŚBK-owe przykurzątka, czyli książkowe wyrzuty sumienia</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/sbk-owe-przykurzatka-czyli-ksiazkowe-wyrzuty-sumienia/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/sbk-owe-przykurzatka-czyli-ksiazkowe-wyrzuty-sumienia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Mar 2016 10:15:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[InneCOŚ!]]></category>
		<category><![CDATA[Jaume Cabre]]></category>
		<category><![CDATA[Olga Tokarczuk]]></category>
		<category><![CDATA[ŚBK]]></category>
		<category><![CDATA[Śląscy Blogerzy Książkowi]]></category>
		<category><![CDATA[stos książek]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Orbitowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1595</guid>
		<description><![CDATA[Nadchodzi wiosna. Ta kalendarzowa już zawitała, gorzej  [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Nadchodzi wiosna. Ta kalendarzowa już zawitała, gorzej z tą pogodową. Ale pomalutku już ją czuć w powietrzu. A jak wiosna, to porządki i tu okazuje się, że na półkach leżą książki, które patrzą na mnie z wyrzutem.<em> „Kupiłaś mnie, a ja dalej leżę nieprzeczytana”</em>, odpowiedź mam jedną: <em>&#8222;Ale już Ciebie mam, więc spokojnie wcześniej czy później&#8230; Już jesteś&#8221;</em> <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> A inne czekają na „adoptowanie”. I tak to wygląda. W ciągu ostatnich dwóch tygodni przytargałam w sumie siedem książek do domu&#8230; ale co tam <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p style="text-align: justify;">Takich przykurzątek mam sporo&#8230; nie liczyłam, nie chcę wiedzieć ile ich zalega na półce. O czytniku nie wspominając. Poniżej przestawiam Wam moje największe wyrzuty sumienia <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/03/Śbk-owe-przykurzątka-1.gif"><img class="wp-image-1597 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/03/Śbk-owe-przykurzątka-1.gif" alt="Śbk-owe-przykurzątka" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Na początek wybrałam te dwie dlatego, że najdłużej leżą na półce. Wstyd się przyznać, ale ponad 5 lat! Hellera Paragraf 22 bardzo chciałam przeczytać i nadal chcę, ale jakoś się nie składało niestety. W kraju niewiernych po prostu chciałam i mam <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/03/Śbk-owe-przykurzątka-2.gif"><img class="wp-image-1598 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/03/Śbk-owe-przykurzątka-2.gif" alt="Śbk-owe-przykurzątka" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Po przeczytaniu Władcy much Goldinga zapragnęłam przeczytać coś jeszcze  tego autora. Spadkobierców wymieniłam na Targach Książki w Krakowie ponad dwa lata temu na stoisku Drugie Życie Książki. Pamiętam, że Fatalne jaja Bułhakowa również wtedy sprzątnęłam z półki wymianowej. I co? Leżą, a przecież rozmiarami nie grzeszą <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/03/Śbk-owe-przykurzątka-3.gif"><img class="wp-image-1599 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/03/Śbk-owe-przykurzątka-3.gif" alt="Śbk-owe-przykurzątka" width="701" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Widma Orbitowskiego też leżą, a miałam je JUŻ NATYCHMIAST CZYTAĆ! Złapałam je na wymianie ŚBK-ów i nadal nie puszczam. Ścieram kurz <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/03/Śbk-owe-przykurzątka-4.gif"><img class="wp-image-1600 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/03/Śbk-owe-przykurzątka-4.gif" alt="Śbk-owe-przykurzątka" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/03/Śbk-owe-przykurzątka-5.gif"><img class="wp-image-1601 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/03/Śbk-owe-przykurzątka-5.gif" alt="Śbk-owe-przykurzątka" width="701" height="526" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">A to ostatnie przykurzątka. Książkę Jaśnie pan MUSZĘ przeczytać do maja, ponieważ wychodzi nowa książka Cabre Cień eunucha. Postanowiłam, że do premiery przeczytam tą, którą mam w domu. Jeśli chodzi o Tokarczuk to pragnęłam całym czytelniczym sercem ją MIEĆ&#8230; i mam. Ale kiedy ją przeczytam to nie wiem, ponieważ w moim przypadku to książka na miesiąc patrząc na same gabaryty <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p style="text-align: justify;">Wcześniej lub później przeczytam. Obiecuję! <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> A jak to z Wami jest? Też macie takie przykurzątka?</p>
<p><img class="size-full wp-image-1606 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/03/ŚBK.jpg" alt="ŚBK" width="320" height="161" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/sbk-owe-przykurzatka-czyli-ksiazkowe-wyrzuty-sumienia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łukasz Orbitowski &#8211; Inna dusza</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-inna-dusza/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-inna-dusza/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 May 2015 20:20:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[BOOM!erangi]]></category>
		<category><![CDATA[FiniTO!]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[literatura faktu]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[ocena 6]]></category>
		<category><![CDATA[powieść]]></category>
		<category><![CDATA[reportaż]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Orbitowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1395</guid>
		<description><![CDATA[Każda nowa książka to tajemnica. Tajemnica i obietnica  [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Każda nowa książka to tajemnica. Tajemnica i obietnica nowych wrażeń, wzruszeń, przemyśleń. Uwielbiam trzymać w ręce książkę i lubię to uczucie ciekawości – co w niej znajdę, dokąd mnie zabierze?</p>
<p style="text-align: justify;">Moja przygoda z twórczością Łukasza Orbitowskiego zaczęła się od <a title="Obsesja czytania" href="http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-zapiski-nosorozca/" target="_blank">„Zapisków nosorożca”</a>, które bardzo mi się podobały. Sięgnęłam po inne pozycje <a title="Obsesja czytania" href="http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-szczesliwa-ziemia/" target="_blank">„Szczęśliwą ziemię”</a> i <a title="Obsesja czytania" href="http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-trace-cieplo/" target="_blank">„Tracę ciepło</a>”. <strong>Żadna z tych książek mnie nie rozczarowała, a raczej proza tego pana zaczarowała.</strong> Z niecierpliwością czekałam na nową książkę i ogłoszenie dnia premiery. Z radością przyjęłam informację, że „Inną duszę” będę mogła przeczytać jeszcze zanim pojawi się na księgarskich półkach.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="wp-image-1399 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/05/inna-dusza-orbitowski-obsesjaczytania-web.jpg" alt="inna-dusza-orbitowski-obsesjaczytania" width="700" height="525" /></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Miałeś kiedyś tak, że czekałeś na coś przez całe życie.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">W &#8222;Innej duszy&#8221; poznajemy trzech młodych chłopców, którzy wchodzą w dorosłość. Towarzyszymy im w dniu codziennym w relacjach z rodzicami, sąsiadami, innymi rówieśnikami. <strong>Dajemy się wciągnąć w świat ich przeżyć, myśli i emocji.</strong> Razem z nimi jeździłam na rowerze, jadłam śniadanie, grałam w pierwsze gry, chodziłam na siłownię i dyskotekę, kłóciłam się z rodzicami. Przypomniałam sobie ten magiczny czas, już nie dzieciństwa, a jeszcze nie dorosłości. Wybór szkoły po podstawówce, pierwsze praktyki, smak Hubby Bubby <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p style="text-align: center;"><em> „Mój rower to bezimienny góral wyróżniający się niebieską ramą przechodzącą w szeroki błotnik.” (</em>Krzysiek<em>)</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Po chwili pojawia się Darek, pedałując zawzięcie na czarnym BMXie. Rower ma blask i barwę karawanu, wydaje się odlany z jednej mocnej bryły, kierownica rozwidla się wysoko, nad siodełkiem.” (</em>Darek<em>)</em><em> </em></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Jędrek na składaku kolorowym jak kalejdoskop. Dosłownie jaśnieje na tle szarości i beżu. Na Jędrku łopocze flejers z wściekle pomarańczową podpinką. Dzwonią klaksony, a Jędrek skręca ostro w Jasną tuż przed czerwonym frontem gwałtownie hamującego autobusu i staje przy nas wzbijając chmurę pyłu. Gęba mu się śmiej, przybijamy piątkę jak młodzi gangsterzy na filmach sensacyjnych.” (</em>Jędre<em>k)</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/05/inna-dusza-orbitowski-obsesjaczytania.jpg"><img class="alignnone  wp-image-1398" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/05/inna-dusza-orbitowski-obsesjaczytania.jpg" alt="inna-dusza-orbitowski-obsesjaczytania" width="700" height="933" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Powieść ta inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami, które wstrząsnęły Bydgoszczą w połowie lat 90.</strong> Dochodzi do brutalnego morderstwa młodego chłopaka w jego mieszkaniu. Wiemy od początku kto jest mordercą. Jesteśmy świadkami tej zbrodni i zadajemy sobie pytanie:<strong> dlaczego?</strong> Taki miły, uczynny, pracowity chłopak. Czytałam dalej, bo z każdym słowem chciałam wiedzieć więcej – dlaczego, co dalej? Co kryje się na dnie jego duszy? Co nim kieruje? Takie pytania kołatały mi się w głowie. Czy Krzysiek wie, że to Jędrek zabił? A jeśli tak to dlaczego milczy? Całkowicie dałam się wciągnąć i nie mogłam się oderwać od książki. <strong>Z jednej strony chciałam czytać szybciej, z drugiej chciałam ją dawkować, by przygoda z „Inną duszą” tak szybko nie dobiegła końca.</strong> Znacie to uczucie, gdy po lekturze zazdrościcie tym, którzy jej jeszcze nie czytali i mają przed sobą tę książkę? Tak właśnie czułam kończąc czytać ostatnie zdanie. Myślę, że za jakiś czas do niej wrócę.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong> „Inna dusza” to powieść, która dotyka wielu aspektów i spraw społecznych, ekonomicznych, psychologicznych i politycznych.</strong> Myślę, że przy kolejnym czytaniu baczniejszą uwagę zwrócę na coś innego, na coś, co teraz mi umknęło. Książka ta  poruszyła mnie i skłoniła do zastanowienia. Czy naprawdę znamy tę osobę obok, która jest naszym przyjacielem? Co tak naprawdę myśli i czuje? Do czego dąży? Czego pragnie? W głowie podczas lektury rodzą się liczne pytania, które w dużej mierze pozostają otwarte. <strong>Najbardziej w &#8222;Innej duszy&#8221; porusza fakt, że nie jest to wymyślona historia.</strong> Orbitowski pojechał do Bydgoszczy, przekopał się przez akta sądowe i ubrał to w opowieść. Zachwycił mnie sposób narracji i warsztat pisarza. <strong>Nic nie jest przypadkowe, wszystko się łączy i tworzy spójną całość.</strong> W &#8222;Innej duszy&#8221; nie znajdziecie elementów fantastycznych, jak w &#8222;Szczęśliwej ziemi&#8221;.<strong> Na pierwszy plan wybija przede wszystkim realizm przedstawienia historii młodych ludzi.  </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Łukasz Orbitowski genialnie skonstruował bohaterów swojej powieści. Począwszy od trójki chłopców, po rodziców, sąsiadkę, właściciela osiedlowego sklepu. Stworzył wyraziste postacie, które niemal wychodzą ze stron. <strong>Prawdziwe, realne i wielowymiarowe, które żyją, oddychają, śmieją się i płaczą. Zmagają się z codziennością i marzą o lepszym życiu.</strong> Łukaszowi Orbitowskiemu udało się pokazać relacje rodzinne i sąsiedzkie oraz uczucia towarzyszące zbrodni, która miała miejsce w ich społeczności. Odmalował gniew, złość i niedowierzanie, że ktoś kogo znają mógł to zrobić. To na pewno ktoś obcy!</p>
<p style="text-align: center;"><em>„Mordercą musiał być ktoś obcy, najpewniej z Fordonu.”</em></p>
<p>Łukasz Orbitowski jak zwykle porwał mnie opisami. Tym razem opisami Bydgoszczy, malując słowem klimat miasta, ludzi, poranków. Nie mogłam się powstrzymać&#8230; poniżej macie dwa cytaty, które mi się najbardziej podobają <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Listopad jest jak sen sztucznych światłach, autobusy stoją w korkach, zacina bury deszcz, a o poranku na Jasnej można zobaczyć kałuże o brzegach żółtych jak pudełeczka w jajkach niespodziankach. Dalekie domy spowija mgła, której pasma, niby otępiałe duchy, wkręcają się w nagrobki cmentarza Starofarnego. Rowery stoją już w piwnicach, woda tryska spod kół śmieciarki, przechodnie nastawili kołnierze, naciągnęli na uszy czapki, ale chłód i tak wwierci się pod ortalionowe kurtki i prochowce. Golfy pod puchówkami nasiąkają potem.”</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Fondon o poranku jest szary jak gołąb. Dalekie bloki zlewają się z zachmurzonym niebem, w bliższych rozpalają się światła, które z trudem przebijają się przez mgłę. Pod budką fryzjerską przycupnęła  jakaś sylwetka w kożuchu i wełnianej czapie. Przypomina pogańskie bóstwo zagubione w betonowej pustyni. Kobiety z pustymi siatkami, pijaczkowie w dresowych bluzach i zmęczeni bezrobotni oczekują na otwarcie spożywczaka. Jest za piętnaście siódma.”</em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wydawnictwo Od Deski Do Deski</strong> zapewniło mi niesamowite wrażenia, dzięki książce Łukasza Orbitowskiego. Była to czytelnicza uczta, smakowałam każde słowo i dałam się porwać „Innej duszy”. Tę powieść czyta się niemal jednym tchem. <strong>Nie wahajcie się &#8211; czytajcie!</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-inna-dusza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łukasz Orbitowski &#8211; Szczęśliwa ziemia</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-szczesliwa-ziemia/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-szczesliwa-ziemia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Feb 2015 13:18:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[BOOM!erangi]]></category>
		<category><![CDATA[FiniTO!]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[literatura grozy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[ocena 6]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Orbitowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1139</guid>
		<description><![CDATA[Łukasz Orbitowski pisze tak, że ja w całości kupuję jeg [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Łukasz Orbitowski pisze tak, że ja w całości kupuję jego dotychczasowo, przeczytaną twórczość. <strong>Już po pierwszej książce przepadłam.</strong> Mowa tu o <a title="Obsesja czytania" href="http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-zapiski-nosorozca/" target="_blank">„Zapiskach nosorożca&#8221;</a>. Zrobiłam napad na bibliotekę i przeczytałam <a title="Obsesja czytania" href="http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-trace-cieplo/" target="_blank">„Tracę ciepło”</a>. Teraz jestem świeżo po „Szczęśliwej ziemi”. I chce więcej! Mówię głośno i wyraźnie: <strong>Jestem na TAK!</strong> Jeszcze nie tak dawno wzbraniałam się przed czytaniem polskich autorów. Sama nie wiem do końca dlaczego. Bardzo się cieszę, że odkryłam Orbitowskiego ponieważ jego twórczość i styl pisania bardzo mi odpowiada. <strong>A przede mną jeszcze tyle jego książek!</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><img class="wp-image-1142 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/02/orbitowski-szczesliwa-ziemia.2.jpg" alt="Łukasz Orbitowski - Szczęśliwa ziemia" width="701" height="526" /></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Miasta nie śpią. Miasta przewracają się z boku na bok.”</em></p>
<p style="text-align: justify;"> Szczęśliwa ziemia to <strong>kapitalna książka, która pochłonęła mnie w całości.</strong> Mało, że zatraciłam się całkowicie to, do tego jeszcze książka mnie przetrawiła, a na koniec wypluła. Książka porusza i skłania do refleksji nad swoim życiem, swoimi pragnieniami i wyborami, których dokonujemy.</p>
<p>Szczepan Twardoch napisał o tej książce:<em>„Łukasz Orbitowski pisze o tym, o czym powinna być każda powieść: o Życiu i wszystkim, co kryje się pod jego powierzchnią. Odkrywa tajemnicze sensy w rzeczach zwykłych i zwykłe w niesamowitych. Przy tym ani na chwilę nie przestaje opowiadać, a nikt w polskiej literaturze nie snuje opowieści jak Orbitowski – to sprawia, że od Szczęśliwej ziemi nie sposób się oderwać. Wielka, wspaniała powieść.”</em>  <strong>Pod tą wypowiedzią podpisuje się obiema rękami i nogami na dokładkę.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zakochałam się w prozie Łukasza Orbitowskiego, uwielbiam jak pisze, jak prowadzi czytelnika, jak stopniuje napięcie.</strong> W książce spotykamy młodych chłopców, już prawie mężczyzn, którzy mieszkają w Rykusmyku. Małe miasteczko, zamek i młodość. Dodajmy do tego tajemnicę i chęć pożegnania dzieciństwa. Niedługo potem drogi przyjaciół się rozchodzą.</p>
<p style="text-align: center;"><em> „Wiem dobrze, czym jest Rykusmyku. Pamiętam niewypały w budynkach. I ludzką zawiść też pamiętam. W Rykusmyku okna zawsze były odsłonięte. Wszyscy wiedzieli o wszystkich wszystko.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Jak poradzą sobie z brzemieniem tajemnicy w dorosłym życiu? Czy będą szczęśliwi? Czy odnajdą to, czego pragną? Czy spełnią się ich marzenia?</p>
<p><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/02/orbitowski-szczesliwa-ziemia.1.jpg"><img class="wp-image-1141 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/02/orbitowski-szczesliwa-ziemia.1.jpg" alt="Łukasz Orbitowski - Szczęśliwa ziemia" width="699" height="524" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Wściekły pojąłem, że życzenia potrzebują czasu.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Okładka intrygowała mnie od samego początku. I nie zawiodła. Rozdziały poprzedza ten sam <strong>motyw byka</strong>, ale stopniowo uzupełniany brakującymi elementami. Okładka i rozdziały tworzą spójną całość i dopełniają książkę.</p>
<p> <a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/02/orbitowski-szczesliwa-ziemia.jpg"><img class="wp-image-1144 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/02/orbitowski-szczesliwa-ziemia.jpg" alt="Łukasz Orbitowski - Szczęśliwa ziemia" width="701" height="526" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Całym sercem zachęcam. Jeśli jeszcze nie czytaliście żadnej książki Łukasza Orbitowskiego to sięgnijcie. Może i Wam udzieli się mój zachwyt nad piórem tego pisarza.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-szczesliwa-ziemia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łukasz Orbitowski &#8211; Tracę ciepło</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-trace-cieplo/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-trace-cieplo/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jan 2015 11:21:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[FiniTO!]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[literatura grozy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[ocena 5]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Orbitowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1082</guid>
		<description><![CDATA[Łukasz Orbitowski w „Tracę ciepło” buduje klimat Krakow [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Łukasz Orbitowski w <strong>„Tracę ciepło”</strong> buduje klimat Krakowa stopniowo, powoli i niespiesznie. Zaznajamia czytelnika z sytuacją i życiem dwóch głównych bohaterów, którzy chodzą do tej samej klasy, ale ich światy są zupełnie różne. No, może nie zupełnie. Chłopcy w wyniku nieoczekiwanych wydarzeń zaprzyjaźniają się.<strong> Kuba</strong> to taki klasowy dureń, ciamajda, szykanowany i prześladowany przez kolegów. Nieodłącznym elementem Kuby jest książka. <strong>Konrad</strong> to zupełne przeciwieństwo Kuby. Chuligan ze slumsów, cwaniaczek, który należy do grupy prześladującej Kubę.</p>
<p style="text-align: center;"><em>„- Świat cię j****, co? Świat to Grela, ja, Kajtek, paru innych. Ty cały czas myślisz, że świat jest do dupy. A to z tobą jest coś nie tak. Jeśli żadna dziewczyna na ciebie nie spojrzy, jeśli koledzy robią z ciebie jaja, to znaczy, że ty jesteś p*********, a nie na odwrót. Dziwię się, że tego nie dostrzegłeś i nic nie próbowałeś zrobić. – Odplunął ozdobnie. – I wiem, co mi powiesz. Że za trzy miechy kończy się szkoła. I pójdziesz do liceum, gdzie znajdziesz podobnych sobie, bo wątpię, żebyśmy się spotkali w mojej zawodówce. Tam, myślisz, będzie lepiej? Ch*** będzie. Potem sobie postudiujesz, zaczniesz roboty szukać i dopiero wtedy dowiesz się, co znaczą bęcki – przełknął ślinę.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Czy może być bardziej barwna para przyjaciół? Pewnie może. Pomimo odmiennych charakterów i usposobienia chłopcy  posiadają szczególną cechę, dzięki której zostaną przyjaciółmi na lata.</p>
<p> <a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/01/orbitowski-tace-cieplo-1.jpg"><br />
</a> <a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/01/orbitowski-trace-ciepło.jpg"><img class="wp-image-1100 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/01/orbitowski-trace-ciepło.jpg" alt="orbitowski-trace-ciepło" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">W „Tracę ciepło” <strong>zachwyciły mnie opisy Krakowa</strong>. Opisy plastyczne, sugestywne i oczyma wyobraźni przeniosły mnie do tego miasta.</p>
<p style="text-align: center;">„<em>Piątek zaczął się deszczem i dwiema sensacyjnymi informacjami. Przemokłem mimo ortalionowej kurtki z kapturem. Kazimierz w deszczu staje się szary jak gołąb i wesoły niczym stypa. Kamienice upodobniają się do siebie, niebo nabiera koloru asfaltu, a rynsztokami sunie ołowiana lura. Pijaczki kokoszą się w bramach, nieodróżnialni od zadrapań na murze, w oknach słabo migoczą światła. Z liści znika zieleń, a wąski czworobok naszej podstawówki przypomina arkę gotową do żeglugi po wzburzonych wodach edukacji.”</em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Smakowałam każde słowo, czytałam i wracałam do poprzedniego akapitu.</strong> Dla mnie rewelacja! Niezwykłe ujęcie miasta, które wchodzi w nowy okres. Tak jak główny bohater stawia krok w przyszłość, przeobraża się i dojrzewa.</p>
<p style="text-align: center;"><em>„Od roku zero Kraków zmienił się nieprawdopodobnie. Powyrastały osiedla, domy obsiadł grzyb reklam, nad knajpianymi ogródkami zakwitły parasole, a Kazimierz z zaplutej dziury stał się dziurą dla snobów. Rynek przeobraził się najmniej, nieustannie remontowany, wykładany kostką i kostki znów pozbawiany. Wciąż jest magicznym palcem, choć jego magia to raczej zabawa w doktora lub wróżenie z fusów niż prawdziwe czary. Kamienice wydawały się zmęczone własną dostojnością i gdyby miały nogi, zabrałyby ceglane tyłki do Kazimierza nad Wisłą, Sandomierza, Gdańska czy Wrocławia, gdziekolwiek, gdzie żyją artyści młodsi od nich. Czasem więcej jest życia w kawiarnianym stołku niż w tym, kto na nim siedzi.”</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Kapitalizm wychylający nieśmiało głowę na Rynku, kluczący przez Wawrzyńca, by go nie obili, na Szewskiej rozkwitał w całej pełni.”</em></p>
<p style="text-align: center;"> <img class="wp-image-1099 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/01/orbitowski-tace-cieplo-1.jpg" alt="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/01/orbitowski-tace-cieplo-1.jpg" width="700" height="525" /></p>
<p>„Tracę ciepło” to książka, którą przeczytałam po<a title="Obsesja czytania" href="http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-zapiski-nosorozca/" target="_blank"> „Zapiskach Nosorożca”</a>. Na półce czekają jeszcze dwie kolejne i nie mogę się doczekać, co mnie w nich spotka. &#8222;Tracę ciepło&#8221; wchłania w całości. Autor prowadzi czytelnika <strong>powoli, niemal sennie, zanurza czytelnika w wydarzeniach</strong>, by w momentach kluczowych <strong>tak przyśpieszyć akcję, że oczy nie nadążają za pożeraniem słów, zdań, akapitów.</strong> Czytając „Tracę ciepło” miałam wrażenie, że otwieram umysł na rzeczywistość będąca pod powierzchnią. Rzeczywistość widoczną dla wybranych. „Tracę ciepło” trzeba przegryźć, przetrawić, by później móc powrócić do realnego, swojego życia. I czy na pewno to, co widzę to wszystko?</p>
<p style="text-align: center;"><em>„- Tak nie może być – powiedziałem. – Albo coś jest, albo czegoś nie ma. Albo widzą to wszyscy, albo nikt.</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>- Bzdura. Właśnie stało się inaczej.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Moim zdaniem Orbitowski napisał świetną powieść grozy, która może konkurować ze światowymi nazwiskami pisarzy tego gatunku. Niezmiernie się cieszę, że odkryłam twórczość Łukasza Orbitowskiego. Podoba mi się styl pisania, tworzenie klimatu, bohaterów. Język, którym posługuje się autor jest <strong>barwny, soczysty i niemal oddaje namacalnie świat bohaterów.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Poniższy cytat zamieściłam bo musiałam, i tyle <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> <strong>Jest o książkach – to wszystko tłumaczy</strong> <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p style="text-align: center;"><em>„W roku zero książki były najpiękniejsze. Huragan wolności wymiótł szare okładki; teraz każda kapała kolorami, grube złote litery układały się w nazwiska zachodnich autorów i prawie wszystkie mógłbym sobie powiększyć i powiesić w pokoju. Brałem je do ręki, pachniały farbą, papier szeleścił śliczniej od drzew, a ja kupowałem, ile chciałem, bo książki były tanie. Ludzie brali je seriami, wedle tematu lub wydawnictwa. W ciepłe dni (a ten kwiecień był ciepły) mogłem siadać na Plantach i czytać aż do zmroku. Tylko ojciec się wpieprzał, że późno wracam.”</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-trace-cieplo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łukasz Orbitowski &#8211; Zapiski Nosorożca</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-zapiski-nosorozca/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-zapiski-nosorozca/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Jan 2015 10:22:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[FiniTO!]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[ocena 5]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Orbitowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1073</guid>
		<description><![CDATA[Literatury podróżniczej, nawet takiej która nie pretend [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Literatury podróżniczej, nawet takiej która nie pretenduje do takiego miana, zazwyczaj nie czytam i zapewne w tej kwestii wiele się nie zmieni. Natomiast jeśli chodzi o twórczość Łukasza Orbitowskiego to <strong>zmieni się wiele.</strong></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Zapiski Nosorożca nie są literaturą podróżniczą ani reportażem, gdyż podróżnicy i reporterzy jeżdżą wielokrotnie w te same miejsca, zapuszczają się w nieznane rejony i ogólnie rzecz biorąc, uczynili z tego swój zawód. Ja w Afryce byłem krótko. Nazywając siebie reporterem lub podróżnikiem, obraziłbym wszystkich zacnych reporterów i podróżników. Nikczemnych również.”</em></p>
<p> <a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/01/orbitowski-zapiski-nosorożca.jpg"><img class="wp-image-1074 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/01/orbitowski-zapiski-nosorożca.jpg" alt="orbitowski-zapiski-nosorożca" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">„Zapiski Nosorożca” to <strong>relacja z podróży po RPA przeplatana mitami i legendami Afryki.</strong> Szczerze mówiąc nie sięgnęłabym po tę książkę, gdyby nie spotkanie autorskie z pisarzem. Udałam się na to spotkanie do sosnowieckiej biblioteki zachęcona wcześniejszymi opiniami o jego książkach i byłam przekonana, że wyjdę z inną. Zadawałam sobie pytanie: czy chcę czytać o wycieczce do Afryki?  Kusił mnie zakup „Szczęśliwej ziemi”, jednak nabyłam „Zapiski Nosorożca”. <strong>Dlaczego?</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Powód pierwszy:</strong> Autor bardzo ciekawie opowiadał o Afryce i swoich wrażeniach – postanowiłam sprawdzić czy książka będzie mi się podobać.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Drugi powód:</strong> Autor sam zaznacza, że nie jest to typowa książka podróżnicza. To jak jest? Nie wiem, nie znam się. Sprawdzę. Może odkryję nową, zaniedbaną czytelniczo dziedzinę.</p>
<p style="text-align: justify;">Łukasz Orbitowski poleciał do RPA, wynajął samochód i wybrał się na samodzielne zwiedzanie tego kraju. No prawie samodzielnie. Towarzyszyła mu Agata. Podróż W Afryce zaczynają się w Johannesburgu i w Johannesburgu się kończą.</p>
<p><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/01/Łukasz-Orbitowski-Zapiski-nosorożca-1.jpg"><img class="wp-image-1089 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2015/01/Łukasz-Orbitowski-Zapiski-nosorożca-1.jpg" alt="Łukasz-Orbitowski-Zapiski-nosorożca-1" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Książkę kupiłam i nie żałuję żadnej minuty jej poświęconej. Przed czytaniem sądziłam, że bardziej zaciekawią mnie legendy i mity opracowane przez Orbitowskiego.  Autor <strong>zgrabnie wplótł je do swojej relacji</strong>, ale były tylko przerywnikiem i dopełnieniem. Sposób w jaki pisze o Afryce w całości kupuję. A pisze <strong>niezwykle sugestywnie &#8211; niemal czułam słońce na swoich ramionach i wieczorny chłód.</strong></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Afryka kojarzyć mi się będzie z chłodem. Żałuję, że nie zabrałem wełnianej czapki. Podczas drogi widywałem gości w czapce, krótkich spodenkach i podkoszulku. Dziwiłem się, a teraz ich rozumiem.”</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>„Przepraszam, że ja tak ciągle o tych gwiazdach, ale tego nie da się z niczym porównać – miliardy lodowatych światełek mrugają do siebie, jaśnieją, ciemnieją, nowe zdają się wyłaniać z poszarpanych płatków czarnego nieba, które zyskuje na głębi z każdym kolejnym spojrzeniem.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Łukasz Orbitowski na spotkaniu powiedział, że książka ta jest jakby rozmową ze znajomym przy piwie. I tak to czułam. A tak to ujął we wstępie książki:</p>
<p style="text-align: center;"><em>„Lubię myśleć, że moje pisanie jest jedyne w swoim rodzaju. Jeśli jednak ktoś potrzebuje szufladki, chętnie podsunę. Zapiski Nosorożca są wyjątkowo długą pocztówką od faceta, który pojechał na krótkie wakacje.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">„Zapiski Nosorożca” nie mieszczą się w żadnej konkretnej szufladzie. Książka ta, to<strong> luźna relacja z przebiegu wycieczki</strong>, okraszona wrażeniami autora. Znajdziemy w niej również zdjęcia, które bardzo mi się podobały i z ciekawością je obejrzałam.</p>
<p style="text-align: center;"><em>„Nie zamierzam dokonać pochopnej oceny, a chyba nie ma nic gorszego niż turysta, który po trzech tygodniach rozpoznał w sobie zdolność diagnozowania świata, oglądanego przez okno samochodu.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Książka zainspirowała mnie do zaplanowania własnej podróży. Na razie niekoniecznie do Afryki, ale kto to wie? <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/lukasz-orbitowski-zapiski-nosorozca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
