<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Obsesja czytania &#187; Gregory David Roberts</title>
	<atom:link href="http://obsesjaczytania.pl/tag/gregory-david-roberts/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://obsesjaczytania.pl</link>
	<description>Subiektywnie o książkach</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Nov 2017 08:59:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.0.33</generator>
	<item>
		<title>Gregory David Roberts &#8211; Cień góry</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/gregory-david-roberts-cien-gory/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/gregory-david-roberts-cien-gory/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Aug 2016 11:31:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[FiniTO!]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Cień góry]]></category>
		<category><![CDATA[Gregory David Roberts]]></category>
		<category><![CDATA[ocena 5]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Marginesy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1662</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Przeszłość, ukochany wróg, nie ma wyczucia czasu [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: center;"><em>&#8222;Przeszłość, ukochany wróg, nie ma wyczucia czasu. Te bombajskie dni wracają do mnie wyraźnie i gwałtownie, że czasem wyrywają mnie z rzeczywistości i każą zapomnieć o obowiązkach. Jakiś uśmiech, jakaś piosenka i znowu wracam do sennych słonecznych poranków, do jazdy motocyklem po górskiej drodze albo do tego momentu, gdy związany i pobity błagałem los o chwilę przerwy. I kocham każdą minutę, każdą złą czy dobrą chwilę ucieczki czy wybaczenia, każdą minutę życia. Ale przeszłość ma zwyczaj zabierać cię we właściwe miejsce o niewłaściwej porze, a to może spowodować wewnętrzną burzę.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: center;"><img class="alignnone size-full wp-image-1664" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/08/Cień-góry-2.gif" alt="Cień-góry-2" width="700" height="525" /></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Cień góry</em> to kontynuacja książki <em>Shantaram</em>. Długo wyczekiwana kontynuacja, na którą ja nie musiałam czekać, ponieważ <em>Shantram</em> czytałam dopiero niedawno. Nie radzę zaczynać od <em>Cienia góry</em>, te książki należy czytać w kolejności. Można się połapać o co chodzi, ale najpierw <em>Shantaram</em> &#8211; i jak się spodoba &#8211; <em>Cień góry</em>. <strong>Mną <em>Shantaram</em> zawładnął, totalnie mnie wciągnął,</strong> spędziłam z nim czerwiec (<a title="Obsesja czytania" href="http://obsesjaczytania.pl/gregory-david-roberts-shantaram/">tutaj o moich wrażeniach po Shantaram</a>). <strong>Naturalną koleją rzeczy było wzięcie na czytelniczy ruszt kontynuacji.</strong> Czy była to strawna lektura? Czy już nie spowodowała przesytu?</p>
<p style="text-align: center;"><em>&#8222;Światem sprzed tygodni, gdy wyruszyłem do Goa, rządziły inne gwiazdy. Osłabiony przywódca, wspomagany przez afgańskich strażników, czternastoletni chłopiec Tarik, marzący o roli władcy zabójców i złodziei, poranne tortury ze słowem &#8222;Pakistan&#8221;, Lisa, Karla, Randżit &#8211; nic już nie było takie samo, nawet miejsca. Byłem zagubiony. I brudny. I pobity. Musiałem znaleźć drogę. Musiałem przestać upadać. Odwróciłem się od posiadłości Sanjaya i odjechałem, rzucając kolejną tratwę nadziei na ten mały ocean czasu, moje życie.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/08/Cień-góry-3.gif"><img class="alignnone size-full wp-image-1665" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/08/Cień-góry-3.gif" alt="Cień góry - G. D. Roberts" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Cień góry</em> rozpoczyna się dwa lata od wydarzeń zawartych w <em>Shantaram</em>. Główny bohater stracił dwie najważniejsze osoby, którym był Kardirbaj, jego przewodnik duchowy i miłość swojego życia, Karlę. Lin wraca do Bombaju po szmuglerskiej akcji i zastaje Bombaj, który rządzi się już innymi prawami. Jak poradzi sobie Lin? Czy odnajdzie się w tym nowym Bombaju? A co z miłością jego życia? Co ze szczęściem? Co z tęsknotą? Te i inne pytania towarzyszyły mi na początku lektury, później już nie pytałam &#8211; czytałam <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
<p style="text-align: center;"><em>&#8222;Rodzina, dom, skromne słowa, które wznoszą się jak atole podczas trzęsień serca. Strata, samotność, skromne słowa w powodzi samotności. Na wyspie teraźniejszości traciłem Lisę, a wszystko to powodowało jedno imię: Karla. Karla.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/08/Cień-góry.gif"><img class="alignnone size-full wp-image-1663" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/08/Cień-góry.gif" alt="Cień góry - G. D. Roberts" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Syta i pełna po <em>Shantaram,</em> <em>Cień góry</em> wchłonęłam jak najlepszy w świecie deser. Smakował wybornie. Podkręcił smak <em>Shantaram</em> i bezsprzecznie była to jedna z najlepszych literackich uczt.</strong> Od książki nie sposób mnie było oderwać.<strong> Towarzyszyła mi wszędzie, choćby tylko na chwilę ją wyciągnąć i skubnąć trochę</strong>, a to pokaźnych rozmiarów pozycja &#8211; osiemset stron. Przyzwyczajona do stylu autora czytałam książkę, jakbym spotkała starego, dobrze znanego przyjaciela. I zanim się spostrzegłam spotkanie dobiegło końca. Czy żałuję? Trochę tak, trochę nie. To tak jak z jedzeniem. Obawiam się, że więcej spowodowałoby jednak niestrawność. A tak jest idealnie <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" />  <em>Cień góry</em> dopełnił, uzupełnił <em>Shantaram</em>. <strong>Czytało się świetnie!</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/gregory-david-roberts-cien-gory/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gregory David Roberts – Shantaram</title>
		<link>http://obsesjaczytania.pl/gregory-david-roberts-shantaram/</link>
		<comments>http://obsesjaczytania.pl/gregory-david-roberts-shantaram/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Jun 2016 10:12:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marlena]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[FiniTO!]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Gregory David Roberts]]></category>
		<category><![CDATA[ocena 5]]></category>
		<category><![CDATA[Shantaram]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obsesjaczytania.pl/?p=1650</guid>
		<description><![CDATA[Shantaram Marcin Meller określił jako czytelniczy Święt [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><em>Shantaram</em> Marcin Meller określił jako czytelniczy Święty Graal. Według niego to osiemset stron czytelniczego raju i nagroda za setki i tysiące przeczytanych rzeczy średnich. To osiemset stron zasysającej i hipnotyzującej lektury, w trakcie której jedyne co nam przeszkadza, to świadomość, że musi się skończyć. Z ostatnim stwierdzeniem bym polemizowała.<em> Shantaram</em> się nie kończy bo nakładem Wydawnictwo Marginesy ukazała się kontynuacja <em>Cień góry <img src="http://obsesjaczytania.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></em></p>
<p style="text-align: justify;">Ale czy wcześniejsze stwierdzenia w moim odczuciu są prawdziwe? O<em> Shantaram</em> było głośno. Wznowienie po iluś tam latach, pełno było tej ksiazki na blogach i pełno było przeróżnych recenzji. Chwalących, zachęcających, które niemal zmuszały do przeczytania, ale również książka została nazwana przefilozofowanym, przegadanym, przemoralizowanym badziewiem. Coś musi być na rzeczy, stwierdziłam. <strong>I albo mnie porwie, albo rzucę ją w kąt.</strong> Uwielbiam opasłe tomiska, więc ta książka spoglądała na mnie z księgarskiej półki zachęcająco.</p>
<p><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/06/shantaram.gif"><img class="size-full wp-image-1651 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/06/shantaram.gif" alt="G. D. Roberts - Shantaram" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>&#8222;Ukąszenia słońca na dworze odebrałem już sam, pijany wolnością: kolejny przeskoczony mur, kolejna przekroczona granica, kolejny dzień i noc tułaczki i ukrywania się. Uciekłem z więzienia niespełna dwa lata remu, ale życie zbiega polega na ciągłej ucieczce, dzień i noc. I choć nie jest to zupełna wolność, nigdy nią nie będzie, nowość pachnie nadzieją i trwożnym uniesieniem: nowy paszport, nowy kraj, nowe zmarszczki strachu na mojej młodej twarzy, pod szarymi oczami. Stałem na pełnej ludzi ulicy, pod wypaloną niebieską miską bombajskiego nieba, a moje serce było czyste i głodne obietnic jak monsunowy poranek w ogrodach Malabaru.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">Z <em>Shantaram</em> spędziłam czerwiec. I nie żałuję żadnej minuty poświęconej lekturze. <strong>Za każdym razem jak ją otwierałam czułam Indie, które niemal wyłaziły ze stron.</strong> Przechadzałam się parnymi, dusznymi i kolorowymi uliczkami. Przemierzałam bombajskie slumsy, byłam w więzieniu, walczyłam z Armią Czerwoną w Afganistanie i zakochałam się w kobiecie tajemnicy. Do przygód, które literacko mnie wciągnęły dołączył styl narracji, w który początkowo trudno mi było wejść, ale z każdą przewracaną stroną chciałam więcej i nie mogłam się oderwać. <strong>Ciekawa dalszych wydarzeń i przemyśleń brnęłam strona po stronie i&#8230; był to czytelniczy raj.</strong> Polubiłam kwieciste, barwne opisy, metafory, którymi raczył mnie Gregory David Roberts. <strong>Przepadłam z kretesem. Ta łotrzykowska powieść wchłonęła mnie po uszy.</strong> A niedługo zabieram się za kontynuację i nie mogę się doczekać.</p>
<p><a href="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/06/shantaram-1.gif"><img class="size-full wp-image-1652 aligncenter" src="http://obsesjaczytania.pl/wp-content/uploads/2016/06/shantaram-1.gif" alt="G. D. Roberts - Shantaram" width="700" height="525" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>&#8222;Przede wszystkim w Bombaju czuło się wolność &#8211; upajającą wolność. Gdziekolwiek spojrzałem, widziałem ten wyzwolony, niezwyciężony charakter i czułem, że reaguję na niego całym sercem. Nawet wybuch wstydu na widok slumsów i ulicznych żebraków rozpłynął się w zrozumieniu, że ci mężczyźni i kobiety także są wolni. Nikt nie przepędzał żebraków z ulicy. Nikt nie wyganiał mieszkańców slumsów. Ich życie było bolesne, ale mogło toczyć się na tych samych ulicach i w tych samych ogrodach co życie bogatych i ważnych. Byli wolni. To miasto było wolne. Pokochałem je.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">Rozumiem zarzuty, ale dla mnie <strong>była to wspaniała podróż do Indii, w serce Bombaju, tak egzotycznego i miejscami bliskiego. Była to również podróż w głąb siebie, poszukiwaniu szczęścia, wolności i swojego miejsca w świecie przez człowieka, który uciekł z australijskiego więzienia i utracił swoją rodzinę.</strong> <em>Shantaram</em> to książka, którą się pokocha lub nie. Jednak trzeba spróbować i się przekonać. Inaczej możecie przegapić świetną pozycję, która skradnie wasze serce i myśli.</p>
<p style="text-align: center;"><em>&#8222;Znasz różnicę między wiadomością z ostatniej chwili a plotką? Wiadomości powiadamiają o tym, co ktoś zrobił. Plotka &#8211; ile miał z tego radochy.&#8221;</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obsesjaczytania.pl/gregory-david-roberts-shantaram/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
